Potęga Myśli

Potęga myśli.

Na wstępie należy przypomnieć, że bardzo wielu o tym pisało i każdy w zasadzie ma rację, jeżeli tylko mówi, że myśl jest twórcza, sprawcza to ma rację. Bo według mnie każda myśl wchodzi w przestrzeń, którą ja nazywam morzem, praoceanem, tak jakby pomiędzy atomami, pomiędzy światem materii. Istnieje świat energii niejako pomiędzy światem materii, a oba wpływają na siebie zawsze i wszędzie. Świat ten jest również widoczny, ale poprzez zmysły nie te bezpośrednio cielesne, choć możemy to widzieć zamkniętymi oczami, ale większość jest tak naprawdę budowane jako wizje bezpośrednio w naszym umyśle poprzez mózg. Mówi się szósty zmysł a może i siódmy, ale tak na prawdę wszystkie są te same co i normalnie używane ale po tamtej stronie. Można nie tylko widzieć, ale czuć, słyszeć, dotykać, „przeczuwać, wyczuwać” itd. Wszystkie zmysły są interpretowane przez mózg zarówno poprzez ciało jak i ducha. Ten, który czuje moc swojego ducha, których rozumie świat energii jako świat w przestrzeni pomiędzy materią to widzi czuje słyszy tak samo jak forma cielesna. Dlatego każda myśl idzie w przestrzeń (jak ja to nazywam) w myślotoku, strumieniu energii myślowej. Choć nie każda myśl jest twórcza, ale każda jest zarejestrowana w tym morzu informacji. To powoduje że pozostawiasz ślad jeśli tylko twoje myśli coś zainicjowały. I są możliwe do odbioru przez innych. I są tacy którzy potrafią to czynić, co widzą myśli, widzą świat energii, rozumieją go. To dlatego mogą informacje wydobyć z tej przestrzeni. Zwłaszcza jeżeli jest to konkretna forma myślowa, gdzieś pozostawiona, lub u kogoś. Niejako zaadresowana. Czyli to co się mówi, aby nie myśleć negatywnie o kimś, bo podajesz adres i utrwalasz swoją myśl przy kimś, a twój adres będzie znany. Tak to można poznać kto co myśli o drugiej osobie.

Również można z tej przestrzeni pozyskać wiele innych informacji. Wszystko zależy gdzie je szukasz.

A teraz jak nazwać taki świat, tą przestrzeń?
Ktoś to nazywa Astral
ale czy to jest prawidłowa definicja? Bo mi się ona nie podoba. Ja nazywam to: tam, praocean, a te „wyższe” gęstości, wibracje = niebo. Każdy poziom tej przestrzeni ma swoją indywidualną nazwę, oraz zasady itp. Wyróżnić możemy np:
Przestrzeń energii pomiędzy ludźmi
przestrzeń wiedzy w niebie
przestrzeń zrozumienia
przestrzeń miłości
jak i wszechistnienia
różne są poziomy również te jakby niższe które ktoś mógłby nazwać Piekielne bo w tych nurtach myślowych niektórzy odnajdują istoty niższego rzędu a raczej dokładnie tych, którzy chcą krzywdzić i szkodzić.

Uwaga, energia, moc podążają za myślą, kontroluj myśl, aby nie kreować nowych ścieżek, które mogą być dla ciebie niekorzystne. Ale z drugiej strony dostrzeganie i opisywanie prawdy, nie jest kreacjonistyczne w myśl zasad procesu tworzenia. Kreujesz, czyli marzysz, wymyślasz, dopiero gdy coś zmieniasz w stosunku do tego co jest.
Ale czy to jest sprawcze zawsze? Ano nie. Bo większość „śmieciowego myślenia” choć twórczego, to jednak nie przejdzie przez matrycę – nie zainicjuje nowej linii czasowej, wątku itp. Rozproszy się z uwagi na brak wsparcia. I tu dochodzi kolejna zasada – gdzie dwóch się łączy tam góry mogą przenosić.

Także bardziej trzeba uważać na to co się mówi i pisze, pod kątem tego, że ileś osób może potem to analizować i swoimi myślami rozpocząć inicjację nowego wątku.

Tak działają reklamy, fałszywe informacje, itp. Nie bez powodu się mówi: kłamstwo wypowiedziane 100 razy staje się prawdą.

Wysłano Inna gęstość oraz wibracje

Co oznacza zwiększyć Wibracje według mnie – zagęszczanie energii, zwiększenie częstotliwości drgań, a w przypadki myśli, jej pozytywnego oddziaływania na otoczenie.

Inna gęstość – Wszystkie myśli o zwiększonej wibracji, kondensują się w jednym obszarze (u mnie wprost to się nazywa „w niebie”), dlatego są gęstsze oraz przefiltrowane. W niebie nie znajdziesz istot, tworów myślowych itd, które byłyby nisko energetyczne, czy ciemne. A czym wyższa gęstość tym bardziej…

W świecie materii wszystko jest jakby proste nieskomplikowane, wszystko widoczne i zrozumiałe, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Tak w świecie energii rozróżniamy te różne poziomy gęstości, a nawet wymiary, czy też rzeczywistości, wątki, ale też inne wszechświaty.

Wszystko to co jest generowane niskimi pobudkami, intencjami, złością, krótkotrwałe czy spontaniczne, jest to tak zwane niskopoziomowe myślenie o słabej mocy. Do tej kategorii będą należeć chociażby różne uroki, klątwy (słabe), podczepy, lub jak to nazywają mniejsze byty myślowe, twory wyobraźni, które potrafią przyczepić się i są widoczne, zauważalne, odczuwalne przez innych. Ale tak jak mówiłem ludzie potrafią odczytać ich adres, czyli pochodzenie. Dla przykładu jeżeli kogoś ochraniam, za jego oczywiście zgodą, to dostaję impuls, sygnał, gdy ktoś ingeruje z solidną mocą, a takie zwykłe myślotoki są dostrzegalne na powierzchni osłony gdy, patrzę na tego kogoś kogo chronię. Po prostu widzę smugę energetyczną, której mogę się chwycić i zobaczyć jego adresata. Obrazuje mi się wtedy jego twarz, postać, tak jakbym z pamięci odczytywał obraz. To samo dotyczy różnego rodzaju uroków, które najczęściej z miłości nie zaspokojonej, czyli zazdrości, lub miłości nienasyconej czyli pożądania, ktoś na kogoś nakłada więzy, jakby chciał, aby ktoś był do niego przywiązany.

Taka prawda, po prostu jest to nasza codzienność, chcemy kogoś zatrzymać dla siebie i generujemy to i owo, czasami nawet nieświadomie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego co potrafią poprzez tak zwaną miłość odwrotną jak ja to nazywam, którą jest nienawiść. Potrafisz przekląć, gdy mocno o kimś myślisz, na bazie miłości, a jednak nie jest to ta miłość, która daje, tylko nieszczęśliwa, albo rozżalona, lub stawia jakieś warunki. Zwłaszcza wtedy kiedy stawia warunki jest to rodzaj klątwy, która dopóki nie zaistnieje warunek będzie trwać. Dlatego klątwy tak naprawdę są dosyć często spotykane, lub te tak zwane uroki. Ale czy zawsze mają na nas wpływ? I tak, i nie. Gdy masz osłony, to kwestia kto mocniejszy. Gdy nie masz to zawsze bezpośrednio na ciebie wpływają, aczkolwiek niejednokrotnie również na otoczenie. Każda energia wpływa na wszystkich, mniej lub więcej. Może być, że bardzo niewiele bezpośrednio, ale do głosu dochodzą Podświadomość oraz Nadświadomość. Nasz umysł odbiera sygnały, bodźce zarówno z ciała jak i ducha. A energie wpływają na nasz sposób myślenia, analizy, postrzeganie.

Klątwa

Wysłano Klątwa często jest widziana jako taka jakby ciemna plama, aczkolwiek z więzadłami. Umiejscowiona w danym obszarze, z reguły do którejś czakry, do której się rzucający klątwę odwoływał. Czyli na przykład do serca, jeżeli powód był miłosny (tylko że to najczęściej będzie serce duszy). Inna forma klątwy będzie widoczna na czole, gdy ktoś na przykład zazdrości, lub ma chęć wpływania na twoje życie zdalnie. Niektórzy są na tyle silni, że mogą wpływać bardzo. Nawet odczuwalne jest to, że ktoś podejmuje niby swoje decyzje, a jednak będąc pod kontrolą, podejmuje je nielogiczne, czasem niekorzystne dla niego. Wydaje się, że jakby opętany nie wie co robi. A on po prostu wypełnia czyjąś wolę, niemal tak posłusznie jak niewolnik pod groźbą śmierci. Zdejmowanie takiej klątwy nie jest takie proste. Ale i też nietrudne gdy słaba. Trzeba tylko rozumieć, na jakiej zasadzie powstała. Wtedy wiesz na jakiej zasadzie można ją zdjąć, dopełnić warunku. Można to ująć tak: że słowo przeciwko słowie. Ktoś chce na ciebie wpływać, a ja uwalniam poprzez kontr słowo ponieważ dopełniam warunków tej klątwy. Oczywiście warto wiedzieć kto rzucił klątwę, lub urok, aby z nim ewentualnie porozmawiać, albo trzymać się od niego z daleka. A jak to wygląda? Łapiesz ślad energetyczny klątwy i przyciągasz tego który to rzucił.
Odbić klątwę?
Trzeba pamiętać, że odbijanie klątwy działa na zasadzie jakbyś ty sam ją rzucił czyli nie. Nie dla rzucania klątw.

Wysłano Myślotwory i inne mniejsze byty zwane też podczepami pojawiają się rzecz jasne z Woli rzucającego przekleństwa, wyzwiska, złorzeczy w kierunku innej osoby. Czasami są to mini istoty które tak naprawdę nie mają nawet możliwości przedarcia się przez czyjąś aurę zewnętrzną, czyli osłonę. Ale jednak mogą mieć na nas wpływ pośredni. Oczywiście poprzez podświadomość oraz dziwne zbiegi okoliczności jak to nazywamy. A jeżeli nienawiść jest stale podsycana to taki twór będzie rósł w siłę, a wtedy często ty, który jesteś poddany atakowi, będziesz sam myślał negatywnie, trzymała cię złość oraz łatwo cię zdenerwować, wyprowadzić z równowagi. Te istoty same mogą się rozpuścić w mroku, gdy ich właściciel po prostu przestanie negatywnie myśleć w naszym kierunku. A zwłaszcza gdy osiągnie stan przebaczenia.

Istoty takie potrafią być widoczne jako zaciemnienie poświaty lub w okolicach aury człowieka. Jest widoczny jako odrębna istota, wyczuwalna emanacja zła. Ta złość nasycona, może nawet powodować w tym który to obserwuje dziwną reakcję odrazy, odrzucenia.

Istnieją też twory bardzo podobne, które mają własny rozum oraz wolę. To różnego poziomu energetycznego istoty słabsze lub silniejsze a niektóre bardzo potężne. Taka skala przykładowa:

Chochlik który po prostu psotnik

Wampir który potrafi wysysać energię oraz karmi się tym, że się denerwujesz, emanujesz złość, agresję

Są też i tak zwane licha, które mają już nie małą zdolność do manipulacji twoimi myślami, spostrzeżeniami, odczuciem, postrzeganiem rzeczywistości. Coś ubarwi, coś sobie wymyślisz nieprawdziwego, jak np wrogie zamiary przypadkowych ludzi. Podsuwa ci obraz, który jest nieprawdziwy, a jednak ty podświadomie to widząc analizujesz to w świadomości i podejmujesz inne niż pierwotne decyzje.

Istoty takie z reguły są przyczepione do danej osoby, podążają wraz z nią. Są przy niej praktycznie zawsze dlatego tak silna jest ich ingerencja w nasze życie.

Widoczne są jako poświata niekoniecznie ciemność, a wręcz przeciwnie. Jest to specyficzny blask za plecami danej osoby.

Z reguły za plecami stają również najmocniejsze istoty, które nazywamy archonty. Są bardzo wpływowe, cholernie manipulują emocjami nie tylko osoby do której się podczepi ale i ludźmi z otoczenia. Bardzo ciężko je usunąć. Wielokrotnie ten, który próbuje, sam na siebie go ściąga, bo archont będzie podążał za istotami silniejszymi energetycznie. Karmi się naszą energią każdego stopnia, a najbardziej lubi zamęt, chaos, rozwalanie wszystkiego dookoła, komplikacje emocji oraz strach. Strach bywa ogromny wokół tych istot. Spotkałem się z ludźmi, którzy żyją nawet kilka lat z takimi istotami, nawet świadomi ale nie potrafią poradzić sobie, a co gorsza, odmawiają pomocy, ponieważ sądzą, że sami sobie poradzą. Bardzo często jest identycznie, bo tak mocno wpływają Archonty na wolę człowieka. A bez zgody ja nie ingeruję…
Niektórzy przesyłając mi zdjęcia mówią: zobacz że mam aureolę… a ja widzę poświatę którą tworzy archont, a która jest tak silnie widoczna, że na zdjęciach jako właśnie ta aureola. To oznacza, że archont jest już bardzo mocny skoro widoczny gołym okiem.

Inną formą archontów, ale ulepszoną można by nazwać Arch-archont. Czyli taki, który wpływa nie tylko na jedną osobę, a całą grupę osób a przy okazji na ich bezpośrednio otoczenie. Istoty te mogą sobie dobrowolnie przechodzić gdzie chcą, oddalić w przestrzeń i powrócić nie tracąc wpływu na tych których obrali za cel. Praktycznie są niewidoczni ani dla zwykłego oka ani zamkniętego, ani czucia w pobliżu ludzi. Dlatego ich ujęcie jest bardzo trudne. Dopiero gdy tam się znajdziesz i „poczujesz” – możesz odkryć jego obecność i wpływ (czego nie polecam ponieważ natychmiast sam będziesz zauważony). Potrzeba ogromu wiedzy, umiejętności oraz narzędzi i zrozumienia jak ich używać, aby coś próbować działać. W „świecie kościoła” nazywają to egzorcyzmami ponieważ są to różnego rodzaju zaklęcia lub rytuały, które są odprawiane ale nie do końca jest pewność skuteczności tego działania.

Należy pamiętać, że w przypadku usunięcia każdej istoty typu archont czy licho, wampir itp, pozostaje dziura w istocie energetycznej danej osoby, którą należy załatać. Dziura ta powoduje demoralizację, stan poczucia niepewności braku czegoś co prowadzi często do depresji, dlatego należy wiedzieć co robić. Czyli krótko mówiąc uzupełniać pustkę, ciemność – światłem. W zależności od mocy danej istoty, proces ten może trwać nawet kilka tygodni.

Wysłano Co do tych wszystkich istot oraz bytów czy też samej duszy, należy podkreślić, że wszystkie posiadają inteligencję, rozum. Z większością tych istot oraz dusz można rozmawiać. Można usłyszeć ich czasami demoniczny głos, który ma cię odstraszyć i rzeczywiście czasami ciarki po plecach, krew zmrożona jak to nazywają. Tak brzmi ich głos pojawiający ci się w środku głowy. Dlatego tak ważne jest doświadczenie oraz pewność siebie oczywiście ponadto odpowiednie osłony oraz narzędzia jak ja to nazywam. Bo gdy ogarnie cię strach to już możesz mieć pewność, że jesteś zagrożony.

Z duszą ludzką również można nawiązać dialog na tych samych zasadach jak ze wszystkimi istotami. Wszystko w zależności od tego czy ktoś zechce gadać, czy jesteście podobni energetycznie, czy umiesz się dostroić do danej formuły energii.

Tak samo wygląda rozmowa z duchami, ponieważ duch to dusza bez ciała. Aczkolwiek trzeba brać pod uwagę wiele aspektów. Mianowicie, jeżeli przywołujesz to wyczerpujesz ich energię na przedarcie się przez pewne bariery. Dlatego ja uważam, że jest to niewłaściwe. Jeżeli chcieć porozmawiać z kimś, to wcale nie trzeba go przywoływać. Można to zrobić na tak zwanym neutralnym gruncie, czyli w niebie (jak my to nazywamy). To samo dotyczy innych istot pochodzących z zaświatów, lub innych wymiarów, Oczywiście bardziej to fascynujące, gdy rozmawiasz z istotami światła, tymi którzy chcą dobra, np ci pomóc lub wskazać drogę, podpowiedzieć.

Jeśli chodzi o magię, to na tym polega, a aby przywołać istotę i uzyskać wiedzę która jest ci potrzebna. A moim zdaniem, jest lepsza możliwość. Czyli porozmawiania jak równy z równym, w takim znaczeniu, że nie wydajesz poleceń, a prosisz o informację i słuchasz co mają ci do powiedzenia. To jest dla mnie zdecydowanie właściwszy kierunek

Wysłano Medium
Na czym to polega? Ano wchodzi się w trans gdzie teoretycznie jestem świadomy tego co mówię, słyszę siebie, a jednak później, po zakończeniu transu, nie do końca pamiętam wszystkie słowa, oraz ich znaczenie. Ale wiem kto przemawia do mnie lub przeze mnie. Nie jest to jakoś zbytnio skomplikowane, jeżeli tylko potrafisz wejść w kontakt z daną istotą, to po prostu z nią rozmawiasz, jeżeli poddasz się nurtowi myśli jaki do ciebie napływa i wypowiadasz słowa na głos, to już jesteś medium – tak ja to rozumiem.

Wycieczka po ziemi i do nieba

Wysłano Opisuję cały ten świat energii który jest możliwy do obserwacji, jak i odczucia wszystkimi swoimi zmysłami, tak jakbyś ty tam był ciałem, bo jest to dla mnie niemalże stan naturalny. Łączę dwa światy ciała i ducha, ponieważ widzę i czuję to na co dzień. Od dziecka widzę świat energii w tym duchy i to ja byłem zdziwiony, że inni tego nie widzą. Dlatego zakładam, że skoro gadam z nimi, to i mnie uczyli. A nauczyli wielu ciekawych rzeczy. Zwłaszcza gdy poprosiłem o śmierć jako nastolatek. Zamiast tego godzinami wizualizowali mnóstwo wiedzy, a potem rosłem i rozumiałem jeszcze więcej. Ale stosunkowo niedawno nauczono mnie poważniejszych działań, w tym rytuałów. Dano mi „narzędzia” abym mógł czynić to co opisuję, wszystko to teoretycznie jest w zasięgu każdego, ale po prostu jest to lata praktyki, doświadczenia i zrozumienia.

Ale jeżeli ktoś ma chęć zobaczyć to moimi „oczami”, a raczej wszystkimi zmysłami to zapraszam.
Ponieważ jest taka możliwość abym się dostroił do twojej formy energetycznej, a potem przekazał część swojej mocy, albo przyspieszył cię, czyli inaczej mówiąc zwiększył twoje wibracje do wymaganych, aby uzyskać dany poziom gęstości. Również tych pod jaki nad czyli tak dokładnie chodzi o widzenie energii – materii zamkniętymi oczami, na przykład znaleźć się w środku planety albo na księżycu lub innej gwieździe. Tak, to jest możliwe i dość łatwe, (niektórzy mają ogromną frajdę ze zwiedzania zwłaszcza „ciekawych zakamarków”). Ale i z drugiej strony, czyli przejście do wyższych gęstości które ja nazywam niebo (i nie tylko ja ponieważ ci co byli ze mną tak to właśnie nazywają). Niebo to obszar w którym możesz zobaczyć tak zwany ogród (Eden?) oraz to co tam się znajduje, a legendy głoszą o tym, że w samym środku jest Drzewo Życia. A ja chętnie to pokazuję, ale czy dokładnie to ja? Ja cię tam prowadzę, ale to co ty widzisz nie jest moją wizualizacją, nie mam na to wpływu, nie używam sztuczek tego typu co sugestia, dlatego też nie opisuję tu szczegółów aby każdy kto przeczyta, też nie zasugerował się. Po prostu tam to jest co widzisz. A każdy widzi podobnie, choć ciutkę inaczej, bo różnią się szczegóły, odczucia, czy też opisują obecną formę, która może być inna od tej co była widziana wcześniej przez innych, co też świadczy o tym, że nie jest to manipulacja – moja narzucona wizualizacja.
Oczywiście ma ogromne znaczenie to na jakich wibracjach ty działasz na co dzień, ponieważ znacznie łatwiej uzyskasz obrazy oraz ich ostrość, kontrast. W zależności od gęstości, czyli poziomu, wymiaru mogą być coraz mniej wyraźne, a zależy od tego jak mocny jesteś, ewentualnie jak mocno ciebie podkręcę. Ale nie każdego można mocniej, zwłaszcza sceptyka. Istoty, które tam przebywają są tak potężne, że ich wpływ na słabsze jednostki jest zbyt silny. A w kręgach magii mówi się o wielomiesięcznych przygotowaniach do spotkania się z takimi. Podczas gdy ja mogę zaprowadzić na sam „wierzchołek” jak również do innych światów, zwłaszcza mojego własnego (z którego pochodzę). Ale zdecydowanie polecam zatrzymać się dłużej na poziomie wszech-wiedzy zwanego Potokiem.

Wysłano Na czym polega taka podróż? Ano to zwykła rozmowa, w której po prostu mamy zamknięte oczy a siedzisz czy leżysz rozluźniony i tyle. W każdej chwili można sobie wstać, pójść siku czy napić wody, po czym kontynuujemy bez żadnych ale. Nie znam się na tym, a niektórzy mówią że to jest podobne do hipnozy regresyjnej. Być może jest to tym samym, ale ja po prostu w myślach gadam, łączę się z tobą, dostrajam i widzę praktycznie to samo co ty. Myśli generują obraz, który po prostu obrazuje się i u mnie. Z technicznego punktu widzenia jest to sprzężenie dwóch ekranów obrazowania myśli. Jeśli chodzi o to gdzie idziemy – a tam gdzie zechcesz. Podaj miejsce docelowe a cię tam zabiorę. Zobaczysz to co jest w rzeczywistości. Rzecz jasna wiele zależy od tego gdzie chcesz się udać ponieważ są obszary objęte jakby kwarantanną, o której ludzie wiedzą. A stosują tam blokady energetyczne, osłony, lub inne istoty, które potrafią to i owo, będą wiedzieć o obecności a czasem przeciwdziałać. Dlatego tam się po prostu nie idzie, gdzie nas nie chcą. Jeśli chodzi zaś o niebo, to tam istoty niższego rzędu energetycznego nie mają wejścia. Ponadto gdy się dostrajam do ciebie, to i obejmuję swoją osłoną, a jednym z podpunktów wycieczki jest, że zabieram gdzieś tam i robimy „czary mary”, które mają za zadanie postawić ci osłonę mniej więcej na 3 dni, a jest tak potężna, że żadna ciemna istota nie przeniknie.

Konkretnie jak to wygląda:
Np. mówię schodzimy tu i tu, czy widzisz to i to?

tak

No to teraz wchodzimy tu co widzisz
to i to
a tu

no to

okej a teraz co chcesz zobaczyć
No to

to idziemy tam i tak dalej.
Jest też pewna przestrzeń gdzie obraz jest kreowany dla każdej osoby indywidualnie Oraz miejsce i czas na rozmowę z… kim tylko chcesz pogadać.

Wysłano Dla tych co tak bardzo lubią temat bliźniaczego płomienia mogę pokazać ceremonię scalenia, opisać ją, przygotować do niej. Wymaga ona dużej ilości wiedzy oraz zrozumienia, bo to nie jest obrządek który się wykonuje codziennie. A jak samo przez się rozumie – Raz. I temat nie dotyczy tylko BP. Wielu sądzi, że znalazło swój bliźniaczy płomień. Wielu szuka go nie rozumiejąc praktycznie wcale zasad matrycy oraz tego kim tak naprawdę jesteśmy jako ci podzieleni i o co chodzi z tym podziałem. A tak naprawdę często nie właściwie interpretowane są te zależności pomiędzy duszami. Bo może być to bratnia dusza albo z tak zwanego kręgu mocy. Niekoniecznie ten z kim jesteś to od razu bliźniaczy płomień, bo co to dokładnie oznacza w moim czy twoim rozumieniu? U mnie płomień i wielu innych od zawsze był interpretowany jako istota. Dusza. Bliźniacza istota znaczy więc, jedna istota podzielona na dwie części tak jak w przypadku bliźniaka, czyli podziału jednego jajeczka na dwa nowe organizmy. Dlatego współżycie z drugą swoją połówką może nie być łatwe, ponieważ ona nie musi być podobna do ciebie a wręcz przeciwnie. Skoro jesteście częścią jednej istoty, która jest pełnią, to jedna ma określone cechy charakteru i przeżywa konkretne emocje, a ta druga połówka logiczne, że może być wręcz całkowitym przeciwieństwem.

A co powoduje scalenie?
To co jest piękne. Zaczynacie rozumieć siebie nawzajem, bo rozumiecie myślenie poprzez pryzmat obu połówek. Oboje widzicie świat obojga oczami, dzielicie się swoją mocą, umiejętnościami. To tak jakby dwie osoby cielesne a jedna dusza. Inaczej mówiąc dwie dusze, które połączyły się czyli uzupełniły i są w dwóch ciałach a jednak odczucia wrażenia przeżycia jednego ciała mogą być odbierane przez drugie za pośrednictwem duszy. Od razu mówię że ceremonia jest może nie tyle skomplikowana co po prostu wymaga przygotowania, a przede wszystkim pewności czy na pewno wiesz co myślisz, co mówisz, czy podejmujesz swoje decyzje świadomie, dobrowolnie i tym podobnym.

Jak działa ta energia?
Na wstępie należy pamiętać o wszystkim co uczono w szkole, bo wiedza ta jest oczywiście właściwa. Wszystkie prawa fizyki, chemii, biologii, geometrii (i ogólnie matematyki) itd o ile potwierdzone to tak właśnie jest i to należy brać pod uwagę.
Energia to oczywiście np ładunek elektryczny, napięcie, prąd, no a dalej praca wykonana, która zależy od mocy – wszystko fizyka 🙂
Energia człowieka jest w każdej komórce ciała (jak nauka mówi około -70mV spoczynkowa), a impulsy nerwowe potrafią gwałtownie wyzwolić dawkę energii. Za wszystko oczywiście odpowiada zarówno mózg – na który mamy wpływ swoimi myślami, jak i układ nerwowy oraz ogólny stan zdrowia ciała, czyli możliwości gromadzenia energii.
Jednakże poprzez pewne procesy organizm ludzki może przekraczając swoja maksymalną pojemność wzbudzić proces transformacji, który prowadzi do stałego podniesienia pojemności energii. Opisałbym to tak jakby pompować balon zrobiony np ze skóry i go dmuchać i dmuchać. (Oczywiście należy uważać aby nie pękł 🙂 – żart.
Każdą transformację (wzrost pojemności energii) widać po aurze (czyli polu energetycznym człowieka) – zawsze wewnątrz gęstnieje , ale i zmienia się koronka, potem następuje zmiana barwy – ujednolicenie, a potem… patrz Rozwój Duchowy.
Jak ciało interpretuje dodatkową energię?
Mózg albo serce odczuwa to czasami jako ucisk, jakby to było nadciśnienie, a gdy zmierzyć ciśnienie to jest super. A to jest tak, gdy energia podnosi potencjał twoich komórek, zwiększa napięcie elektryczne pomiędzy nimi co odczuwalne i mierzalne jest jako przewodzenie elektryczne = prąd. Zwiększa ci się prąd = iskrzenie jakie zachodzi pomiędzy neuronami (w konsekwencji). To wszystko generuje takie właśnie objawy jak uciski głowy, mózgu, serca, płuc a czasami nawet wiele narządów na raz, jeżeli porcja energii okazuje się być zbyt mocna i rozchodzi po całym ciele z takimi efektami. Tak bywa gdy jest zbyt duża różnica poziomów energii – mała dawka tak zadziała.
Inni mogą odczuć ją, jako bezwarunkową miłość.
Porcja energii o danej mocy, czysta fizyka hehe


Ale energię można naładować nie tylko potencjałem ale i uczuciem. Potęga myśli.
Myśl zawiera jednocześnie dawkę o określonej mocy energii, jak i jej piękna, sentencji emocji, uczucia… aż do miłości.
Kto rozumie moc i siłę oddziaływania myśli na odbiorcę temu łatwiej zrozumieć „bezwarunkową miłość”. Jeśli odczułeś uprzejme przywitanie na sobie to też oznacza, że „wrażliwy” i coś tam już czujesz / wiesz 🙂
A czasami też może oznaczać, że jesteś bardzo wyssany, względem innych ludzi, których poziom energetyczny stale rośnie. Większość ludzi już coś słyszało o energiach i zaczęli szukać „siebie”. Albo przynajmniej pamiętają co im tam babcie mówiły.
Nazywają to przebudzeniem świadomości i słusznie.

PS. Chętnych, którzy potrzebują pomocy, lub innych „usług” zapraszam na priv fb = Bolek Bolosith.

Skąd ta wiedza?

Często po prostu opisuję to co widzę. Skąd wiadomo, że to jest tak? Tego chyba nie da się zweryfikować bez umiejętności… Ale gdy wejdziesz w „astral” (ja wolę określenie Tam, bo ludzie nie rozumieją czym jest ten świat, a chodzi o to, że widzisz wszystkich jako energetyczne istoty, wcale nie medytując itp, a normalnie niby patrząc otwartymi oczami – czy to też będzie ten astral?) to po prostu widzisz.

A nawat Jesteś.

Tak jak określono stan absolutu, jako stan bycia i niebycia jednocześnie, tak możesz to osiągnąć będąc w ludzkiej formie – gdy właśnie zaczniesz rozumieć, że dusza którą też jesteś ma takie możliwości, ponieważ tą duszą jest też Bóg. Stąd mowa – że wszystko jest w nas. Oczywiście mowa o takich „przeżyciach”, że będąc jednocześnie w tym ciele, jesteś też w innym i odczuwasz to co on itp. Nie przestajesz być u siebie, wciaż trwa rozmowa, a jednak jednocześnie odczuwasz to co ktoś inny, poznając jego „strukturę myślenia”, powody, predyspozycje itp.

Osiągając określony poziom zrozumienia całego wszechświata praktycznie samoistnie zaczynasz rozumieć to co „jest wyżej”, czyli tu całe Istnienie. Wtedy uczysz się całego Istnienia. A to nie mało wiedzy. 🙂

Istoty żyjące ponad 400lat (uniwersalna jednostka cyklu jakim jest np obieg ich planety wokół gwiazdy, więc nie są to nasze lata), zwykle potrafią osiągać poziom zrozumienia rzędu 25-40%, dla nas to abstrakcja, bo zanim dorośniemy i zaczniemy poważnie się uczyć to już 30 -40 lat minie, a przecież praca dom, życie. A jak i definicja mówi:

Poziom wiedzy = świadomości.

Świadomość robi różnicę. Czyli jeśli potrafisz „czary mary” to mają cię za Anioła, boga itp.
Sami też to ustanowiliśmy hierarchie, szczebelki drabiny poznania, ale to nie jest wcale niewłaściwe. Tylko brak zrozumienia wielopoziomowości jest „udręką”.
Bo na każdym poziomie jesteśmy sobie równi.
A ilość wszechświatów = ilość istot je kreujących. A jest ich ogromnie dużo, zdecydowanie więcej jak gwiazd w na przykład naszym wszechświecie. Ponadto wielowątkowość – czyli zaistnienie w różnych liniach czasowych… Co nam daje – nieskończoność do potęgi nieskończonej, przy czym wszechświaty są połączone w pewne wzory. Dlatego można śmiało powiedzieć, że to Istnienie nigdy się nie skończy.
Jak i to, że bogów (10w) jest coraz więcej – w myśl, że każdy ma swój wszechświat. Ale też

niemal bogami określono np Archanioły czy istoty z końcówką EL, jak i Zeusy, Thory itp.

Również niższe istoty też ponazywali bóstwami, półbogami itp, każdy kto potrafił z Eteru ulepić coś lub inne takie cuda (dla przykładu Tesla potrafił).

Bóg to ten co całe Istnienie Elohim – wszystkie wszechświaty i pomiędzy.

A Istnienie wszystkich Istnień to EL Elohim

Wszystkie materialne poziomy są niejako odzwierciedlone w „astralnej rzeczywistości” a dokładnie to powiązane ze soba. Świat energii, ducha, duszy, uczuć, Myśli.

Należy więc rozróżnić poziomy tego „świata”, a ten pierwszy który właśnie nazywają astralem to bym dodał ludzkim niższych wibracji. To w tej przestrzeni znajdziesz strach, podczepy, złe istoty, no i tutaj to ja cię nie zaborę na wycieczkę bo po co – masz to na codzień.

Ale z „astralu ludzi” nie jest łatwo wyjść, z uwagi na to co właśnie ludzie opisują że czują – sferę mroku, kurtynę, czyli strukturę energetyczną, która tak zbudowana, że trafiali do pępowiny, nie mogąc znaleźć innego przejścia do przestrzeni „wyższych wibracji”.

Pępowina – tak to wyglądało, czyli dwa bliskie siebie „punkty” przejścia do innych gęstości, połączone niekończącym się jakby tunelem. Czarnym jak studnia bez dna. Stąd te wizje ludzi czasowo umierających. A to światło to niestety nie Dobro, a podstęp.

W zasadzie ta forma wciąż istnieje ale zwija się sama w sobie powoli, a istotom odchodzącym z tego świata umożliwiono wyjście – co nazwano portalem.

Wszystko praktycznie co opisuję da się zobaczyć. Bo i sam to niejako widzę.
Kilkadziesiąt ludzi zobaczyło to samo praktycznie, różnią sie szczegóły, bo wszystko jest zmienne. A też gdyby każdy widział dokładnie to samo to podejrzane, bo to znaczy że to tylko moja projekcja.

Jest to „przygoda życia” na którą zapraszam. Żadna hipnoza, zwykła podróż w „astralu” na wielu poziomach. Ja się dostrajam do kogoś, i podnoszę „wibracje” do wymaganych. Jeśli ktoś już ma wysokie to jak spacerek. Ale to czasochłonne – w zależności ile ktoś chce poznać, to nawet i kilka godzin a i tak będzie to „wyrywek”.

Komentarze |2|

  • Pięknie napisane i prosto wytłumaczone.
    Pierwszy raz widzę, żeby „Istota” obdarzona takimi darami chciała się dzielić swoją wiedzą. Może właśnie dlatego, że jest z tych „świetlistych”, ktore są w tym czasie na Ziemi, aby pomóc nam zrozumieć i otworzyć oczy.
    Pozdrawiam 🥰

    odpowiedź

Legenda *) Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
**) Możesz używać tych znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
Kategoria: Poszukujący