Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Apokryfy

21 kwietnia, 2021 przez bolosith

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że wszystkie księgi zwane apokryfami są oficjalnie przyjęte, że pisane pod natchnieniem Ducha Świętego. Na początku przekazywano wiedzę ze wszystkich ksiąg i tekstów, listów itp. Potem stwierdzono, że za dużo tego, a na koniec zmanipulowano wszystko tak, aby prowadzić trzodę… chlewną. I tak się ludzi prowadzi po dziś dzień, zatajając ogrom wiedzy, zniekształcając rytuały aby nikt nie posiadł mocy, bo ma być tylko dla wybranych… Tych w czapkach = koronach co i też ma znaczenie i to nie małe.
Apokryfy kiedy jakieś 20 lat temu zapytałem w bibliotece przykościelnej – oczywiście są dostępne, ale niekoniecznie wszystkie, bo niektóre są po prostu bardzo nie na rękę „kościołowi”. Na wstępie tekst z jednego papirusa (w końcu nazwano ewangelią Tomasza), a o którym to i film nakręcono, bo to niby taka wielka tajemnica…:

Mówi Jezus: „Gdziekolwiek byłoby trzech bogów, są oni bogami, i gdziekolwiek jest sam jeden dla niego ja jestem z nim. Podnieś kamień, i tam mnie znajdziesz. Rozetnij drzewo, i ja tam jestem”

Nie będę tworzył kilku wpisów w tym samym temacie tylko dam tu po kolei moje „ulubione”, niosące ogrom wiedzy. Podam listę tych jak dla mnie obowiązkowych do przeczytania, a poniżej Ewangelia Filipa oraz tekst Agrafa, jako że wszystkie są z interpretacjami czy komentarzami, tak tu wyciąłem zbędne wstawki, (a w nawiasach tylko dałem kilka swoich).

Literatura obowiązkowa:
1. Ewangelia Filipa
2. Księga Henocha
3. Agrafa
4. Dzieje Adama i Ewy (inaczej Życie Adama i Ewy)

EWANGELIA FILIPA:

  1. Hebrajczyk rodzi Hebrajczyka i ten drugi może zostać prozelitą. Prozelita zaś nie rodzi prozelity.

Ci zaś, Którzy przyszli z Prawdy, takimi są od samego początku. Rodzą Oni innych Ludzi Prawdy, ci ostatni muszą jedynie się narodzić.

  1. Niewolnik ma tylko tego rodzaju nadzieję, iż stanie się wolny. Nie może on liczyć na otrzymanie dziedzictwa swojego pana.

Natomiast Syn jest nie tylko Synem, ale też Współwłaścicielem mienia Ojca.

  1. Są tacy, którzy dziedziczą to, co znikome i przemijające. Przynależą oni do tego, co znikome, dlatego też dziedziczą to, co przemijające.

Ci zaś, Którzy dziedziczą Nieprzemijające, Sami są nieprzemijający. Zostają właścicielami tak Nieprzemijającego, jak i przemijającego.

Ludzie, należący do tego, co znikome nie dziedziczą niczego, bowiem co może odziedziczyć osoba przemijająca?

Jeśli zaś ten, który pozostawił ciało, odziedziczył Życie Prawdziwe, oznacza to, że nie umarł, lecz będzie żył.

  1. Poganin nie umiera wcale, bowiem nigdy nie żył. Dlatego nie ma sensu mówić o jego śmierci.

Ten zaś, kto przyjął Prawdę, zaczął żyć. Przy tym grozi mu niebezpieczeństwo śmierci, ponieważ żyje.

  1. Od momentu wcielenia Chrystusa, nadszedł dobrobyt, ożyły miasta, odsunęła się śmierć.
  2. Kiedy byliśmy Hebrajczykami, każdy z nas miał jedynie matkę. Gdy zaś staliśmy się chrześcijanami, mamy Ojca i matkę.
  3. Ci, którzy sieją zimą, zbierają plony latem.

Zima oznacza wszystko, co ziemskie. Natomiast lato to inny eon. Będziemy więc siać zimą na Ziemi, aby latem był urodzaj!

Dlatego nie powinniśmy błagać Boga o zimę, wszak po zimie jest lato.

Jeśli zaś ktoś próbuje otrzymać plony zimą, nie zbierze urodzaju, a tylko powyrywa pędy.

  1. Kto nie będzie w ten sposób postępował, ten nie zbierze plonów. Mało tego, że nie zbierze plonów, ale też w sobotę jego siła będzie niewystarczająca.
  2. Chrystus przyszedł „odkupić” niektórych, tj. wyzwolić, zbawić. On „odkupił” tych, którzy byli cudzymi, czyniąc ich Swoimi.

On oddzielił potem Swoich — tych, których wykupił zgodnie ze Swoją wolą.

On przeznaczył Siebie, kiedy Sam tego zapragnął — jednak nie wówczas, gdy objawił się ludziom, ale już od dnia Stworzenia Świata przeznaczył Siebie.

On został wcielony, a następnie, kiedy zechciał, wycofał Siebie. On przebywał wśród rozbójników i został zagarnięty jako niewolnik. On wyzwolił Siebie, a także uratował tych, którzy uchodzili na tym świecie za dobrych i złych.

  1. Światło i ciemność, życie i śmierć, prawe i lewe są sobie braćmi; są nierozdzielne od siebie. Toteż wśród nich dobrzy nie są dobrymi ani źli złymi, a życie ich nie jest życiem, a śmierć nie jest śmiercią.

Każdy zatem musi zacząć od rozdzielania w sobie tych aspektów.

Ci, zaś, którzy oderwali się od tego, co świeckie — stają się jednolici, wieczni.

  1. Znaczenie, jakie się przywiązuje do rzeczy ziemskich, jest wielkim błędem. Odwracają bowiem one myśli od Tego, Kto jest niewzruszony ku temu, co jest przemijające. Wtedy nawet ten, kto słyszy o Bogu, nie postrzega tego, co jest Niewzruszone, lecz myśli o tym, co przemijające. Podobnie też w słowach „Ojciec”, „Syn”, „Duch Święty”, „Życie”, „Światłość”, „Zmartwychwstanie”, „Kościół” ludzie nie postrzegają tego, co jest Niewzruszone, lecz myślą o tym, co przemijające, chyba że już poznali to, co jest Niewzruszone. Ludzi świeckich słowa te tylko w błąd wprowadzają.

Jeśliby ci ludzie odwiedzili eony, To nie wymawialiby tych słów wśród świeckich trosk i rzeczy. Bowiem pojęcia te mają związek z eonami.

  1. Jednego tylko imienia nie wypowiada się wśród życia świeckiego, tego, którym Ojciec wynagradza Syna. Ono jest ponad wszystko. To Ojciec. Syn nie otrzymałby tego imienia, jeżeliby nie został Ojcem. (Imię „Anielskie”)

Ci, Którzy noszą to imię, wiedzą o tym, lecz o tym nie mówią, zaś ci, którzy nie posiadają tego imienia, nawet tego się nie domyślają.

Nazwy w świecie są stworzone z tego powodu, gdyż bez nich nie można poznać Prawdy.

Prawda jest jedną, lecz jest wyrażona tu mnogością. To ze względu na nas, aby doprowadzić do poznania Jedynego poprzez miłość do mnogości.

  1. Ziemscy zarządcy chcieli okłamać ludzi; wiedzieli, że ludzie są jednego pochodzenia z rzeczywiście godnym. Wzięli określenia szlachetne i nazwali nimi rzeczy złe, aby w ten sposób okłamać ludzi i przywiązać do złego. Następnie ci ziemscy zarządcy, jakby z łaski, proponują ludziom oddalanie się od „złego” i przywieranie do „dobrego”, tym, z którymi się kontaktują. Ci rządcy ziemscy usiłują uczynić uprzednio wolnych ludzi niewolnikami na wieki.
  2. Istnieją moce, które dają człowiekowi, nie chcąc go ratować. Czynią to.

Człowiek pragnąc się uratować składał ofiary. Aczkolwiek jeśli człowiek jest rozumny, to ofiary nie są potrzebne i zwierzęta nie powinny być proponowane bogom. W rzeczywistości ci, którzy proponowali zwierzęta jako ofiarę, sami byli podobni do nich …

Kiedy dokonywało się ofiarowanie, to… Chociaż proponowały się żywe, lecz umierały.

Kiedy zaś człowiek proponuje siebie Bogu martwym, — będzie żył.

  1. Do przyjścia Jezusa nie było pokarmu Niebiańskiego. To było tak, jak w raju za czasów Adama: było wiele drzew — pokarmu dla zwierząt, lecz nie było ziarna — pożywienia dla ludzi, więc człowiek żywił się tym samym pokarmem co i zwierzęta.

Jednak kiedy przychodzi Chrystus — Człowiek Doskonały — przynosi pokarm z Niebios, aby ludzie żywili się strawą ludzką.

  1. Rządcy ziemscy byli przekonani, że to, co czynili, dokonywali swoją władzą i z własnej woli. W rzeczywistości jednak to Duch Święty potajemnie działał za ich pośrednictwem, czynił tak, jak Sam uważał za stosowne.

Sieją Oni wszędzie także prawdziwą wiedzę — tą, która istniała od początku. Wielu ludzi dostrzega ją, kiedy ją sieją, lecz jedynie nieliczni przypominają sobie o niej w czasie żniw.

  1. Niektórzy mówili, że Maria poczęła z Ducha Świętego. Oni są w błędzie. Tego co mówią nie pojmują. Czy bywało kiedyś, aby kobieta poczęła z kobiety?

Maria to zarazem czystość, która nie była skalana przemocą.

Ona stanowi wielką pokusę dla Hebrajczyków głoszących kazania i ich słuchaczy.

Jej czystość, nie będąc skalaną przez przemoc jest nieskazitelna. Natomiast zostali skalani silni.

A Pan nie mówiłby: „Ojciec Mój, Który w Niebie” — jeśli nie miałby innego ojca. Mówiłby po prostu: „Mój Ojciec”.

  1. Jezus to imię ludzkie. Chrystus to tytuł. Dlatego imię Jezus nie ma odpowiedników w innych językach; po prostu Jego nazwano Jezusem.

Chrystus po syryjsku brzmi jak Mesjasz; Chrystus to słowo greckie. Wszystkie pozostałe języki także posiadają to słowo — każdy w swojej wymowie.

Nazarejczyk oznacza „Ten, Który przyszedł z Prawdy”.

  1. Chrystus zawiera w Sobie zarówno to, co ludzkie, jak i to, co anielskie oraz to, co jest bardziej tajemne, a także Ojca.
  2. Ci, którzy mówią, że Pan najpierw zmarł, a potem zmartwychwstał — mylą się. Bowiem On zmartwychwstał najpierw i potem jedynie umarł.

Jeżeli ktoś już osiągnął Zmartwychwstanie — Ten już nie umrze. Bo przecież Bóg żyje i będzie żył zawsze.

  1. Nie chowa się przedmiotu o dużej wartości do dużego naczynia, często jednak nieprzebrane skarby umieszczane są w naczyniu o wartości assariona. Podobnie dzieje się z duszą, chociaż stanowi wielką wartość umieszczana jest w znikomym ciele.
  2. Są ludzie, którzy obawiają się być wskrzeszeni nadzy. Pragną bowiem zmartwychwstania w ciele. Nie rozumieją, że noszący ciało są właśnie obnażeni.

Ci, natomiast, którzy zdejmą ubranie, aby zostać obnażonymi — tacy już nie są nadzy.

Ani ciało, ani krew nie mogą wstąpić do Królestwa Bożego.

Zatem, jakie jest to, co nie wstąpi? To, co jest na nas.

Jakie zaś jest to, co wstąpi? To, co w nas należy do Jezusa i Jego Krwi.

Dlatego powiedział: „Ten, kto nie będzie spożywał Mojego Ciała i pił Mojej Krwi, nie będzie miał życia w sobie”.

Co jest Jego Ciałem? — Logos. A Jego Krwią — Duch Święty. Kto Je otrzymał, ten ma prawdziwy pokarm, napój i odzienie. Nie zgodzę się, jeśli ktoś będzie mówił, że To Ciało nie zmartwychwstanie.

Zatem ludzie się pogubili. Jeżeli mówisz, że Ciało nie zmartwychwstanie, to powiedz mi, abym mógł ciebie szanować za rozumność: więc co zmartwychwstanie?

Mów lepiej, że Duch jest tym Ciałem, a także Światło jest Tym Ciałem. I Logos — On też jest tym Ciałem. Zatem, wszystko, co wymieniłeś jest tym Ciałem. Należy zmartwychwstać właśnie w tym Ciele, gdyż wszystko jest w Nim.

  1. Na tym świecie ludzie określają siebie w społeczeństwie przez swój ubiór.

W Królestwie Niebieskim zaś odzież wybranych mają Ci, Którzy się ubrali Potokiem i Ogniem, Które się oczyściły.

  1. To, co jawne, zazwyczaj poznaje się poprzez jawne, a to, co tajemne — poprzez tajemne. Jednak w niektórych przypadkach to, co tajemne symbolizowane jest poprzez obrazy jawne.
    Tak powstaje obraz wody w Potoku i obraz ognia przy błogosławieniu.
  2. Jezus zdobywał serca ludzi nie ujawniając Swej Istoty. On otwierał się przed każdym na tyle, ile tamten mógł zmieścić. Czynił to tak: wielkim objawiał się jako wielki, małym jako mały, aniołom jako anioł, zaś ludziom, jako człowiek. W każdym wypadku Jego Boskość pozostawała przed wszystkimi zakryta. Niektórzy widząc Go myśleli, że widzą po prostu człowieka równego sobie.
    Kiedy zaś On objawił się Swoimi uczniom w całej Swej chwale na górze, wówczas nie był już małym, lecz zaprawdę Wielkim. Jednak przedtem uczynił On Swych uczniów na tyle wielkimi, by potrafili Jego Wielkość zobaczyć.
    W tym dniu składając dziękczynienie Ojcu On powiedział: „O Ty, Który połączyłeś Swoją Doskonałość i Światłość z Duchem Świętym! Połącz i nas z anielskimi postaciami!”
  3. Nie lekceważcie Baranka: bez Niego bowiem nie można ujrzeć Bramy.
    Nikt nie będzie mógł udać się do Króla, pozostając „nagi”.
  4. Człowiek Niebios — liczniejsi są Jego Synowie, niż u człowieka ziemskiego. Jeżeli synowie Adama są liczni, chociaż umierają, o ile liczniejsi są Synowie Człowieka Doskonałego, Ci, Którzy nie umierają i rodzą się wciąż na nowo!
  5. Ojciec stworzył Syna, lecz Syn nie może stworzyć syna. Bowiem Ten, Kto jest tak zrodzony, nie może rodzić. Syn zdobywa Sobie braci, ale nie synów.
  6. Oryginał tekstu w tym miejscu jest uszkodzony.
  7. Istnieją ludzie, którzy żywią się z ust, o ile tym słowem przepowiadanym jest słowo Boże. Ten sposób żywienia doprowadza do stanu Doskonałości. Doskonali mogą począć się od pocałunku i tak się rodzić. Dlatego my całujemy się nawzajem, poczynając się od łaski, która przebywa w nas.
  8. Trzy szły z Panem cały czas: Maryja, Jego matka, Jego siostra i Maria Magdalena — ta, którą nazywano Jego towarzyszką. Zatem, były trzy Marie –Jego matka, Jego siostra i Jego towarzyszka.
  9. Ojciec i Syn to są proste pojęcia. Duch Święty zaś to oznaczenie Dwojga. Bowiem przebywają Oni wszędzie: tak w górze, jak i na dole, tak w ukrytej przestrzeni, jak i w otwartej. Duch Święty jest otwarty na dole i zakryty w górze.
  10. Świętym służą również złe moce. Oni są ślepi z powodu Ducha Świętego: myślą, że służą swoim ludziom, wtedy jak w rzeczywistości pracują na rzecz ludzi świętych. Uczeń zapytał pewnego razu Pana o rzecz dotyczącą świeckiego. Pan odpowiedział mu: „Zapytaj swoją matkę, niech ona da tobie od tego, co jest Mnie obce”.
  11. Apostołowie powiedzieli swoim uczniom: „Niechaj wszystkie nasze dary dla ludzi zawierają sól”. Oni nazywali mądrość solą. Bez niej darowanie jest niedopuszczalne.
  12. Mądrość jednak nie będzie ugruntowaną bez Syna…
  13. Co posiada Ojciec, należy też do Syna. W tym czasie, gdy Syn jest mały nie powierza się Mu tego, co do Niego należy. Gdy staje się dorosły, Jego Ojciec daje Mu wszystko, co należy do Niego.
  14. Ci ludzie, którzy zbaczają z Drogi, też byli zrodzeni na Ziemi z woli Ducha Bożego. Jednak zbaczają z Drogi też przez Niego. Jeden i ten sam Duch zapala i gasi lampki.
  15. Istnieje mądrość zwyczajna. Istnieje także mądrość uświęcona śmiercią: ona poznała śmierć. Ta zaś, która nie poznała śmierci, jest mądrością małą.
  16. Istnieją zwierzęta oddane człowiekowi, na przykład krowa, osioł i inne. Istnieją też takie, które człowiekowi nie są oddane i żyją bez niego na pustyni. Człowiek orze w polu za pomocą tych zwierząt, które są mu oddane. Dzięki temu zabezpiecza on pożywienie sobie oraz tym, którzy są jemu oddani, ale nie tym, którzy nie są oddani. Tymczasem Duch Święty troszczy się o wszystkich i kieruje wszystkimi: oddanymi Mu, wrogimi i obojętnymi w stosunku do Niego. Łączy ich i rozłącza, by wtedy, kiedy uzna to za potrzebne wszyscy zyskali moc.
  17. Oryginał tekstu w tym miejscu jest uszkodzony.
  18. Najpierw pojawia się cudzołóstwo, potem z niego rodzi się zabójca. Będąc przedtem synem szatana, staje się zatem zabójcą ludzi, zabija braci swoich. Każde połączenie niepodobnych do siebie ludzi jest cudzołóstwem.
  19. Bóg jest podobny do farbiarza. Podobnie jak dobre farby, zwane trwałymi, giną tylko razem z tym, co jest nimi zafarbowane, tak samo i u Boga. Bowiem nie płowieją Jego farby, gdyż są nieśmiertelne dzięki Jego pracy jako „farbiarza”. Bóg chrzci tych, których On chrzci, w Potoku.
    (Potok to nurt, studnia, tunel energetyczny, wir itp. itd. – Ducha Świętego)
  20. Niemożliwe jest, aby ktoś widział cokolwiek z Nieprzemijającego, jeżeli on sam nie stanie się przedtem Jemu podobny. W świecie Życia Prawdziwego dzieje się nie tak, jak u ludzi świeckich: ci widzą słońce, choć sami słońcem nie są, widzą niebo, ziemię i inne przedmioty, nie będąc tym wszystkim. W Tamtym świecie zaś widzi coś, a staje się tym samym. Gdy widzi Ducha Świętego staje się Nim. Gdy widzi Chrystusa, staje się Chrystusem. Gdy widzi Ojca, będzie Nim. W Tamtym świecie widzi się wszystko, oprócz siebie. Siebie zaś widzisz jako Tego, Kogo postrzegasz, bowiem Nim się stajesz.
  21. Wiara — przyjmuje. Miłość — daje. Nie można przyjmować bez wiary. Nie można dawać bez miłości. Dlatego, aby przyjmować, wierzymy, ażeby naprawdę dawać, kochamy. Jeśli zaś ktoś daje bez miłości — nie ma dla niego pożytku z takiego dawania.
  22. Ten, kto nie przyjął jeszcze Pana jest jeszcze Hebrajczykiem.
  23. Pierwsi apostołowie nazywali Pana następująco: Jezus Nazarejczyk Mesjasz, co oznacza: Jezus Nazarejczyk Chrystus. Ostatnie słowo — Chrystus, pierwsze — Jezus, w środku zaś — Nazarejczyk.
    Słowo Mesjasz ma dwa znaczenia: Chrystus i Król. Jezus po starohebrajsku — Zbawiciel. Nazara — Prawda. Nazarejczyk — Ten, Który pochodzi z Prawdy.
    Zatem: Chrystus — Król, a więc Nazarejczyk — Król i Jezus — też Król.
  24. Perła, będąc rzucona w błoto, nie stanie przez to pogardzaną. Jeśli zaś natrzeć ją balsamem, nie stanie się bardziej wartościową. Aczkolwiek jest zawsze cenna dla jej właściciela.
    Podobnie jest z Synami Bożymi: gdziekolwiek będą, zawsze są wartościowi dla Ich Ojca.
  25. Jeżeli mówisz: „Jestem Judejczykiem!” — nikt nie zwróci na to uwagi. Jeśli mówisz „Jestem Rzymianinem!” — nikt się nie zaniepokoi. Jeżeli mówisz „Jestem Grekiem, barbarzyńcą, niewolnikiem, wolnym!” — nikt nawet nie drgnie. Natomiast jeśli mówisz: ”Jestem chrześcijaninem!” — wszystkimi to wstrząśnie. Obym mógł uzyskać ten tytuł, którego ziemscy władcy nie są w stanie znosić!
  26. Bóg — to Pochłaniacz ludzi. Ludzie są pochłaniani przez Niego. Dawniej ludzie składali w ofierze zwierzęta, ale dusze ich były pochłaniane nie przez Boga.
  27. Naczynia szklane i naczynia gliniane są wytwarzane za pomocą ognia. Jednak naczynia szklane, jeśli się rozbiją, mogą zostać odtworzone. Pojawiają się bowiem od tchnienia. Naczynia gliniane zaś, jeśli się tłuką, są wyrzucane, ponieważ zostały stworzone bez pomocy tchnienia.
  28. Osioł chodząc wokół kamienia młyńskiego, przeszedł, stąpając, sto mil. Kiedy go odwiązali ciągle znajdował się w tym samym miejscu. Są ludzie, którzy dużo chodzą, lecz w żadnym kierunku się nie posuwają. Kiedy zatem nadchodzi dla nich wieczór, nie widzą ani miasta, ani wsi, do których szli. Nie poznali ani natury Stworzenia, ani Mocy , ani nawet aniołów. Na daremno biedni się trudzili.
  29. Składamy dziękczynienie nasze Jezusowi! Po syryjsku bowiem nazywa się Go Farisatha, to znaczy Ten Który przebywa wszędzie.
    Jezus przyszedł, aby pokazać ukrzyżowanie tego, co należy do tego świata.
  30. Pan pewnego razu wszedł do farbiarni Lewiego. Wziął siedemdziesiąt dwie farby i rzucił je do kadzi. Potem wyjął wszystkie tkaniny w kolorze białym i rzekł: „Właśnie w ten sposób pracuje w rzeczywistości Syn Człowieczy”.
  31. Kobieta, która nie rodziła własnych dzieci, może okazać się matką aniołów. Taką była towarzyszka Syna — Maria Magdalena. Pan kochał Marię bardziej niż wszystkich innych uczniów i często całował ją w usta. Pozostali uczniowie widząc, że kocha Marię, powiedzieli Mu: „Dlaczego Ty kochasz ją bardziej niż nas wszystkich?” Odpowiadając im rzekł: „Dlaczego nie kocham was jak ją?”
  32. Ślepy z widzącym przebywając w ciemnościach nie różnią się od siebie. Jednak jeśli pojawia się światło, wówczas widzący widzi światło, a ten, który jest ślepy, pozostaje w ciemności.
  33. Pan powiedział: „Dobrze jest temu, kto już prawdziwie istniał przedtem, zanim urodził się.
    Ten zaś, kto prawdziwie obecnie istnieje, już takim był i będzie.”
  34. Panowanie człowieka jest sprawą tajemniczą: panuje on bowiem nad zwierzętami, które są od niego silniejsze, mają ogromne rozmiary i siłę. Jednak właśnie człowiek ich żywi. Jeżeli zaś człowiek oddala się od nich zaczynają gryźć się, zabijać nawzajem. Jeśli nie znajdą sobie jedzenia, to przecież się pożrą. Natomiast teraz będą miały żywność, bowiem człowiek uprawił ziemię.
  35. Jeżeli ktoś został zanurzony w Potoku, lecz niczego w Nim nie otrzymał, a mimo to mówi: „Jestem chrześcijaninem!”, to on jak gdyby tytuł ten sobie wypożyczył. Natomiast jeśli chrzczący się rzeczywiście otrzymał chrzest Ducha Świętego, to posiada on tytuł chrześcijanina jako dar. Temu, który otrzymał dar, daru nie odbierają. Temu zaś, kto otrzymał pożyczkę, ten dług może zostać odebrany.
  36. Podobne do tego jest misterium małżeństwa. Jeśli ktoś jest w nieskalanym związku małżeńskim, znajduje on się na wyżynach. Bez tego nie może uzyskać spokoju. Człowiek bowiem stanowi główną istotę wszystkiego na Ziemi. Główna zaś funkcja człowieka to małżeństwo. Poznajcie zatem nieskalane małżeństwo, albowiem posiada ono wielką moc! W jego zaś formie skalanej mamy do czynienia jedynie z zewnętrzną postacią związku.
  37. Wśród duchów nieczystych istnieją tak męskie, jak i żeńskie. Męskie starają się połączyć z duszami przebywającymi w żeńskich ciałach, a żeńskie z duszami, przebywającymi w męskich ciałach, przy czym z tymi, które mieszkają samotnie. Nikt nie może uciec od takich duchów, kiedy opanowują one wcieloną duszę, chyba że dusze te łączą w sobie moc jednocześnie i mężczyzny i kobiety, tzn. w małżeństwie. A więc tę moc otrzymuje się w małżeństwie, które jest symbolicznym pierwowzorem połączenia w Komnacie Małżeńskiej. Kiedy prymitywne kobiety widzą mężczyznę siedzącego w samotności, „rzucają” się na niego, zalecają się do niego, kalają go. W podobny sposób prymitywni mężczyźni widząc ładną kobietę w samotności, podrywają ją, gwałcą, kalają. Jeżeli jednak tacy ludzie widzą męża i żonę znajdujących się obok siebie, to do nich nie zbliżą się. Tak samo się dzieję jeśli człowiek łączy swoją jaźń z aniołem — wówczas nikt z duchów nieczystych nie ośmieli się podejść do takiego mężczyzny lub kobiety. Ten, kto wyszedł ze stanu zeświecczenia, nie może zostać już przez te duchy schwytany. Groziło mu to, kiedy był jeszcze w tym stanie. Okazuje on wówczas, że jest ponad namiętnością… i strachem. Jest teraz panem własnej natury, wyszedł ponad ziemskie pragnienia. …Zdarza się niekiedy, że zastają człowieka samotnego, chwytają go, męczą… i jak może on uciec, gdy sam opanowany jest przez swoje pragnienia i strach? Gdzie może przed nimi się schronić?… Często ludzie, przychodzą i mówią: „Chcemy zostać wierzącymi, aby uwolnić się od duchów nieczystych, od demonów”… Tymczasem jeśliby był z nimi Duch Święty, to duchy nieczyste nie przyczepiłyby się do nich!
  38. Nie bój się ciała i nie kochaj go! Jeśli boisz się go, to będzie nad tobą panowało. Jeśli zaś je kochasz, to cię pochłonie i ujarzmi.
  39. Albo już mieszkać w świecie materialnym, albo zmartwychwstać w eonach najwyższych! Ażeby tylko się nie znaleźć pomiędzy nimi! W świecie tym jest i to co dobre, i to co złe. Jednak to, co uważane jest w nim za dobre, w rzeczywistości jest niedobre. A to, co traktowane jest jako złe, w rzeczywistości nie jest złe. Tymczasem to, co naprawdę jest złe, istnieje poza granicami tego świata. Jest tym, co jest pomiędzy. To zatracenie. Dopóki żyjemy w tym świecie, trzeba nam zyskać dla siebie Zmartwychwstanie aby, gdy zostaniemy bez ciała, znaleźć się w Spokoju, a nie błąkać się pomiędzy. A przecież wielu zbacza z Drogi. Dobrze jest odejść z tego świata, nie grzesząc!
  40. Są ludzie, którzy i nie chcą i nie potrafią pracować. Inni zaś chcą nawet, a jednak tego nie czynią. Nie mają zatem żadnego pożytku z takiego chcenia. Jedynie stają się z tego powodu grzesznikami. Jeżeli zaś mogliby, ale nie chcą, to otrzymają sprawiedliwą odpłatę: tak za brak chęci, jak i za brak działań.
  41. Oryginał tekstu w tym miejscu jest uszkodzony.
  42. Początek fragmentu w oryginale jest uszkodzony. …Powiadam wcale nie o ogniu, nie mającym żadnego przejawiania, lecz o rzeczywistym, Który jest biały, emanuje pięknym Światłem, niesie Prawdę.
  43. Prawdy nie przekazuje się światu temu w czystej postaci, lecz poprzez symbole i obrazy. W innej postaci nie daje się jej przekazać. Istnieją narodziny oraz symboliczne ich odzwierciedlenie. Prawdę należy odtworzyć poprzez ten obraz. Albo: czym jest w rzeczywistości Zmartwychwstanie? W ten sposób człowiek stopniowo, jeden obraz za drugim właśnie zmartwychwstaje. Tak i Komnata Małżeńska: jeden obraz za drugim a przychodzi Prawda, Którą jest Zjednoczenie. Zwracam się do tych, których nie tylko interesują słowa „Ojciec, Syn i Duch Święty”, lecz zyskują Ich naprawdę dla samych siebie. Natomiast jeśli ktoś nie zyskuje Ich w ten sposób, to nawet te słowa zostaną im zabrane. Prawdziwie zyskać Ich można jedynie poprzez błogosławieństwo Boże w realizacji pełni mocy Krzyża, apostołowie nazywali to „Prawym-i-Lewym”. Kto tego doznał, Ten nie jest już więcej chrześcijanin, lecz samym Chrystusem.
  44. Pan wszystko, co najważniejsze ma w ukrytej przed tym światem postaci: chrzest i błogosławienie, i przeobrażanie, i oczyszczanie, i Komnatę Małżeńską.
  45. Pan rzekł: „Ja przyszedłem niższe upodobnić do Najwyższego, a zewnętrzne do wewnętrznego. I połączyć je ze sobą Tam”. On mówił o Tamtym miejscu poprzez symbole i obrazy. Ci, którzy mówią, że Bóg znajduje się w górze, mylą się. Bowiem o Tym, Kto przebywa w Tamtym miejscu można powiedzieć: On rozprzestrzenia się od dołu. Jednocześnie Ten, do Którego należy również to wszystko, co ukryte jest przed tym światem, jest ponad wszystko. W rzeczywistości to tylko łatwo się mówi: „wewnętrzne i zewnętrzne, zewnętrzne — od wewnętrznego”… Pan nazwał miejsce zatracenia „ciemnością zewnętrzną”. Jest nią otoczony ten cały świat… Powiedział: „Ojciec Mój, Który znajduje się w ukryciu”. Ponadto rzekł: „Wejdź do swojego pokoju, zamknij drzwi za sobą i módl się do swego Ojca, Który jest w ukryciu”. To znaczy do Tego, Który znajduje się w głębi pod wszystkim. Ten zaś, Kto znajduje się w głębi pod wszystkim, to Pierwotna Jaźń. Za Nią nie ma nikogo, kto byłby jeszcze głębiej. A jednocześnie to właśnie o Nim się mówi: „Ten, Który jest nad wszystkimi”.
  46. Przed Chrystusem wielu ludzi odchodziło. Tam skąd oni odeszli, nie mogli powrócić, stamtąd zaś, dokąd przyszli, nie mogli wyjść. Po przyjściu Chrystusa ludzie teraz wchodzą, odchodzą, a ci, którzy odeszli powracają.
  47. Kiedy Ewa była w Adamie, nie było śmierci. Kiedy oddzieliła się od niego, wówczas pojawiła się śmierć. Jeśli zaś ona wejdzie do niego ponownie, on zaś ją przyjmie, to śmierci znów nie będzie.
  48. „Boże Mój, Boże Mój, dlaczegoż Panie Mnie opuściłeś?” — On wywiedział te słowa na krzyżu. Potem On oddzielił od tamtego miejsca To, Co było Boskie. Pan powstał znów z martwych. Pojawił się Takim, Jakim był przedtem. Jednak Jego ciało było teraz doskonałe, chociaż to była materia. Było to teraz ciało z Pierwotnego. Nasze zaś ciało nie od Pierwotnego, posiadamy jedynie podobieństwo takiego.
  49. Komnata Małżeńska nie jest dla zwierząt ani dla mężczyzn-niewolników, ani dla kobiet amoralnych, lecz dla mężów, którzy zyskali Wolność i żon nieskalanych.
  50. Dzięki Duchowi Świętemu jesteśmy urodzeni na Ziemi. Narodziliśmy się powtórnie dzięki Chrystusowi. Jesteśmy chrzczeni w Duchu Świętym. Po narodzeniu się w Nim złączyliśmy się z Nim.
  51. Nikt nie może zobaczyć siebie ani w potoku, ani w zwierciadle bez światłości. I odwrotnie, nie można ujrzeć siebie w Światłości bez Potoku i bez zwierciadła. Dlatego należy się chrzcić tak w Światłości, jak i w Potoku. W Światłości otrzymujemy błogosławieństwo.
  52. Istniały trzy pomieszczenia jako miejsca wynagrodzenia w Jeruzalem. Jedno otwarte było na zachód, nazywano je miejscem „świętym”. Drugie otwarte było na południe, nazywano je „świętym świętego”. Trzecie — na wschód, nazywano je „świętym świętych”, tam kapłan wchodzi sam.
    Chrzest to święte. Odkupienie to „święte świętego”. „Święte świętych” to Komnata Małżeńska. …Czym jest komnata Małżeńska, jeśli nie symbolicznym obrazem Komnaty Małżeńskiej? Ostatnia jednak jest ponad wszystko, co nieczyste. Jej zasłona rozrywa się od góry do dołu. Wynika stąd, iż jest to zaproszenie dla wybranych do wejścia.
  53. Tych, Którzy przyoblekli się w Światłość Doskonałą, nieczyste duchy nie widzą i nie mogą ich schwytać. Niechaj takie przyobleczenie się w Światło stanie się tajemnym Zjednoczeniem.
  54. Gdyby kobieta nie oddzieliła się od mężczyzny, nie zmarłaby razem z mężczyzną. Oddzielenie od niego stało się początkiem śmierci. Dlatego przyszedł Chrystus, aby naprawić rozdzielenie, które zostało wówczas zapoczątkowane, połączyć oboje, a tym zaś, którzy zmarli będąc w stanie oddzielenia, dać Życie Prawdziwe poprzez ich połączenie.
  55. Zatem, niechaj kobieta połączy się ze swoim mężem w Komnacie Małżeńskiej. Zjednoczeni bowiem w Komnacie Małżeńskiej, nie będą już więcej rozdzieleni. Dlatego Ewa oddzieliła się od Adama, ponieważ łączyła się z nim nie w Komnacie Małżeńskiej.
  56. Oryginał tekstu w tym miejscu jest uszkodzony.
  57. Jezus ukazał Janowi Chrzcicielowi nad brzegiem Jordanu Pierwotną Jaźń Królestwa Niebieskiego, Która istniała jeszcze przed początkiem wszystkiego. Potem ukazał się jeszcze raz. Następnie przejawił Siebie jako Syna . Potem został błogosławiony. Później został zabrany przez Ojca. Następnie zaczął zabierać On.
  58. Pozwolono mi wyjawić tę tajemnicę, więc powiem: Ojciec wszechistnienia połączył się z Narzeczoną, Która potem zstąpiła, a opromieniło Go wtedy Światło. On zatem pojawił się w Wielkiej Komnacie Małżeńskiej. Dlatego Jego ciało, które pojawiało się w kolejnych dniach, wyszło z Komnaty Małżeńskiej, a było ono podobne do tego, które pojawia się wskutek połączenia męża i żony. Jezus zrobił w nim wszystko na podobieństwo wizerunku. Każdy uczeń powinien również wstąpić do Komnat Ojca.
  59. Adam powstał z dwóch dziewic: Ducha i dziewiczej Ziemi. Dlatego Chrystus zrodził się z jednej Dziewicy, aby naprawić błąd, który powstał na początku.
  60. Stoją dwa drzewa pośrodku raju. Od jednego pochodzą zwierzęta, a od drugiego ludzie. Adam zjadł z drzewa, od którego pochodzą zwierzęta, więc sam stał się zwierzęciem, po czym zradzał zwierzęta. Dlatego i obecnie poważaniem cieszą się zwierzęta podobne do Adama. A więc drzewo, z którego Adam zjadł owoc, jest drzewem zwierząt. Dlatego posiadał tak liczne dzieci, które także jadły owoce z drzewa zwierząt. W rezultacie owoce drzewa zwierząt zrodziły mnóstwo ludzi-zwierząt, które czczą dzisiaj jedynie człowieka-zwierzę. Bóg zaś tworzy Człowieka. Ludzie tworzą Boga.
  61. Ludzie zaś świeccy też stwarzają bogów i czczą swoje stworzenia. Niech zatem ci bogowie czczą tych ludzi, a będzie to sprawiedliwe.
  62. Uczynki człowieka powstają dzięki jego mocy. Dlatego mówią o nich, jako o wysiłku. Człowiek także rodzi dzieci, które są poczynane w spokoju. Przy czym moc człowieka przejawia się w jego aktywności w pracy, a spokój w dzieciach. Dostrzeżesz zatem, że człowiek w tym jest podobny do Boga. Bowiem Bóg też dokonuje dzieł Swoich dzięki Swojej Mocy, ale właśnie w Spokoju rodzi On Swoje Dzieci.
  63. W świecie tym niewolnicy służą dzisiaj wolnym. W Królestwie Niebieskim zaś ci wolni będą usługiwać tym niewolnikom. Synowie Komnaty Małżeńskiej zaś będą służyli synom małżeństw ziemskich. Synowie Komnaty Małżeńskiej mają jedno i to samo imię. Spokój zaś, to Ich wspólny dorobek. Nie cierpią w niczym Oni niedostatku.

88-89. Oryginał tekstu w tym miejscu jest uszkodzony.

  1. Ci, Którzy mówią, że najpierw umrą, a następnie zmartwychwstaną mylą się. Jeśli oni nie otrzymują najpierw Zmartwychwstania, gdy znajdują się jeszcze w stanie wcielenia, to nie otrzymują nic po opuszczeniu ciała. To samo też można powiedzieć o chrzcie: jest on znaczący, jedynie jeśli przyjmują go ludzie wcieleni.
  2. To ja, apostoł Filip, powiadam: Józef-cieśla zasadził ogród, gdyż potrzebował drewna dla swego rzemiosła. To on jest tym, który zrobił krzyż z drzew, które sam zasadził. Dziecię nasienia jego zostało zawieszone na tym, co on zasadził. Dzieciątkiem nasienia jego był Jezus, zaś tym, co zasadził był krzyż.
  3. Tymczasem prawdziwe drzewo życia jest pośrodku raju. To oliwa, od której pochodzą błogosławieństwa. To od tego drzewa pochodzi Zmartwychwstanie.
  4. Świat ten to pochłaniacz trupów. Wszystko, co w nim się zjada , jest tak samo godne pogardy. Prawda zaś to pochłaniacz żywotów. Dlatego nikt, kto jest wykarmiony Prawdą, nie może umrzeć. Jezus przyszedł właśnie stamtąd. Przyniósł On stamtąd pożywienie. Tym zatem, którzy tego chcieli, dał On w ten sposób Życie , dlatego oni nie zginęli.
  5. Początek fragmentu w oryginale tekstu jest uszkodzony. …Raj to miejsce, w którym mi powiedzą: „Jedz to lub nie jedz tego — jak sobie życzysz”. To miejsce, gdzie będę jadł wszystko, bowiem znajduje się tam drzewo poznania. To ono zgubiło Adama. Natomiast uczyniło człowieka istotą żyjącą aktywnie. To Prawo było tym drzewem. Ono może nauczać, co jest dobre, a co złe. Jednak nie odsuwa ono człowieka od tego, co złe i nie utwierdza w tym, co dobre. Ono zgotowało zgubę tym, którzy z niego zjedli. Bowiem kiedy nakazało: „Jedz to i nie jedz tamtego”, stało się to początkiem śmierci.
  6. Błogosławienie przewyższa chrzest, bowiem dzięki błogosławieniu zostaliśmy nazwani chrześcijanami, a nie z powodu chrztu. I Chrystusem został nazwany dzięki błogosławieniu. Bowiem Ojciec pobłogosławił Syna, Syn pobłogosławił apostołów, apostołowie zaś pobłogosławili innych. Ten, kogo błogosławią, otrzyma Zmartwychwstanie i Światłość, i Krzyż, i Ducha Świętego. Jemu Ojciec dał to w Komnacie Małżeńskiej; On otrzymał to.
  7. Był Ojciec w Synu, a Syn w Ojcu. Takie są dzieje Królestwa Niebieskiego.

97-98. Fragment 97 w oryginale tekstu jest uszkodzony. Fragment 98 zawiera myśl, stanowiącą kontynuację poprzedzającej, dlatego nie może być on również rozszyfrowany.

  1. Ten świat pojawił się przez pomyłkę. Ten bowiem, kto go stwarzał, chciał go stworzyć niezachwianym i nieśmiertelnym. Umarł jednak nie osiągając swego. Nie nastąpiła bowiem trwałość tego świata, jak i tego, kto go stwarzał. Nie istnieje bowiem trwałość owoców dzieł materialnych, ale jedynie Synów i Córek. Nie istnieje nic, co mogłoby uzyskać status Niezniszczalności, oprócz Syna i Córki. Kto zaś nie potrafi nawet zgromadzić mocy osobistej, ten o ileż bardziej nie może pomóc innym.
  2. Kielich modlitwy zawiera wino i wodę, służąc symbolem krwi, nad którą dokonują czynności dziękczynienia. Wypełnia się ona Duchem Świętym. Należy ona do Doskonałego Człowieka. Kiedy ją wypijemy, zostaniemy Człowiekiem Doskonałym.
  3. Potok Żywy, to jak Ciało. Potrzeba, abyśmy oblekli się w Ciało Żywe. Dlatego, jeśli ktoś idzie i zanurza się w Potoku, powinien się obnażyć, aby Nim się przyoblec.
  4. Koń rodzi konia, człowiek rodzi człowieka, Bóg rodzi Boga.

Dalej ten fragment tekstu w oryginale jest uszkodzony.

103-104. Powiem o miejscu, gdzie przebywają Dzieci Komnaty Małżeńskiej. Istnieje na tym świecie połączenie mężczyzny z kobietą. Jest to scalenie energii i spokoju. W eonie najwyższym występuje inny rodzaj połączenia, używamy tylko tych samych słów. W tym eonie przebywają inne Jaźnie, są One ponad wszelkie słowa, są poza granicami wszystkiego, co jest w jakimś stopniu niesubtelne, gęste. To znajduje się tam, gdzie przebywa Moc. Tam są też Wybrańcy Mocy. Ci, Którzy znajdują się tam, to nie są jedni i drudzy: Wszyscy tam to jedynie Jedno. Ten zaś, kto przebywa tutaj, ten nie potrafi nawet wyjść ze swego materialnego ciała…

  1. Nie wszystkim tym, którzy posiadają ciało, udaje się poznać swoją Istotę. Ten, kto nie może poznać swej Istoty, nie może wykorzystać danych mu dla rozkoszy możliwości. Jedynie ci, którzy poznali swoją Istotę, będą naprawdę zaznawać rozkoszy.
  2. Człowiek Doskonały nie tylko nie może zostać schwytany , lecz nie może być przez nie nawet zauważony. Przecież one mogą chwytać tylko tego, kogo widzą.

W inny sposób nikt nie może otrzymać tego dobra, jak tylko tak, że w Światłość Doskonałą się oblecze i sam stanie się Światłością Doskonałą. Po obleczeniu się w Nią on właśnie i złączy się z Nią.

Taka jest Światłość Doskonała.

  1. Powinniśmy stać się ludźmi Ducha, dopóki nie opuściliśmy jeszcze tego świata.

Ten, kto otrzymał na tym świecie wszystko, będąc jego panem, ten nie będzie mógł zostać panem w świecie tamtym.

Właśnie Jezus poznał całą Drogę do jej końca. Przyszedł pomimo tego na ten świat, jako prosty człowiek.

  1. Człowiek święty jest cały święty, włącznie ze Swoim ciałem. Podany Mu chleb uświęca, jak i wodę bądź cokolwiek inne, co Mu się poda. Oczyszcza On to wszystko, a zatem czyż nie oczyści On również ciała?
  2. Jezus przy chrzcie „wlewał” do ciał życie i „wylewał” z nich śmierć. Dlatego i my teraz zanurzamy się w Potoku, nie zaś w śmierci, aby nie zniosło nas w nim do duchów świata tego. Kiedy tchną one, następuje spustoszenie; kiedy zaś tchnie Duch Święty, nastaje błogość.
  3. Ten, który poznał Prawdę, jest wolny. Człowiek wolny nie popełnia grzechu: przecież ten, kto grzeszy, staje się niewolnikiem grzechu.

Prawdziwa wiedza to jak matka i ojciec.

Tych, którzy nie potrafią popełnić grzechu, można nazwać tymi, którzy osiągnęli wolność. Znajomość Prawdy jeszcze bardziej ich wznosi. Sprawia, że są wolni oraz wzniesieni ponad ten świat.

Jednakże tylko Miłość jest twórcza i ten, kto stał się wolny dzięki wiedzy, dzięki swojej Miłości pozostaje niewolnikiem tych, którym nie udało się jeszcze wznieść się do Wolności wiedzy. Dostarczana przez nich wiedza rozwija tych ostatnich, bowiem nawołuje ich do Wolności.

Miłość niczego nie bierze: jak ona może cokolwiek wziąć? Przecież wszystko należy do niej. Nie mówi ona: „To jest moje! To też moje!” Mówi natomiast: „To jest twoje!”

  1. Miłość duchowa jest jak wino i mirra. Rozkoszują się nią ci, którzy otrzymali takie błogosławieństwo. Rozkoszują się nią także i ci, którzy znajdują się poza ich gronem, dopóki przebywają w towarzystwie błogosławionych. Natomiast jeżeli błogosławieni się oddalają i odchodzą, to ci, co nie są błogosławieni, zanurzają się znów w swoim fetorze. Samarytanin niczego nie dał rannemu oprócz wina i oliwy. Tymczasem to nie było nic innego, jak właśnie błogosławieństwo. Wyleczył on w ten sposób rany. I miłość zakrywa mnóstwo grzechów.
  2. Urodzeni przez kobietę są podobni do tego, kogo ona kochała. Jeśli to jej mąż, będą oni podobni do męża. Jeśli to kochanek, to są podobne do niego. W niejednym wypadku, jeśli łączy się ona z mężem z konieczności, lecz sercem jest z kochankiem, z którym ona też się łączy, dzieci jej okazują się podobne do kochanka. Ale wy, którzy związani jesteście z Synem Boga, nie wiążcie się także z tym, co świeckie! Bądźcie tylko z Panem, by ci, kogo zrodzicie nie stali się podobni do ludzi świeckich, lecz upodobnili się do Pana.
  3. Mężczyzna łączy się z kobietą, koń z kobyłą, osioł z oślicą. Przedstawiciele każdego gatunku łączą się z podobnymi sobie. Tak samo i Duch łączy się z Duchem, Logos z Logosem, Światło ze Światłem. Jeśli ty staniesz się człowiekiem, to umiłuje cię człowiek. Jeśli zostaniesz Duchem, to Duch połączy się z tobą. Jeśli zostaniesz Logosem, to połączysz się z Logosem. Jeśli staniesz się Światłem, wówczas Światło będzie łączyć się z tobą. Jeżeli uzyskasz statut władcy ziemskiego, władcy ziemscy będą odnajdować przy tobie spokój. Jeśli zostaniesz koniem lub osłem, bądź krową, albo psem lub owcą, albo jakimkolwiek innym zwierzęciem — chociażby tym, które powyżej lub tym, które poniżej — nie uda się ci wówczas odnaleźć wzajemności ani z człowiekiem, ani z Duchem, ani z Logosem, ani ze Światłem, ani z władcami ziemskimi, ani z tymi którzy są pod ich władzą. Nie położą się Oni z tobą do łoża i twoja miłość nie znajdzie odzewu w nich.
  4. Ten kto był niewolnikiem wbrew swojej woli może otrzymać wolność. Natomiast ten, komu dzięki łasce jego pana była zaproponowana wolność, zaś sam oddał się w niewolę ponownie, nie będzie już mógł zostać wolnym.
  5. Gospodarstwo tego świata składa się z czterech aspektów: wody, ziemi, powietrza i światła. Również gospodarstwo Boże składa się z czterech: wiary, dążności, miłości i wiedzy. Nasza „ziemia” to wiara, dzięki której ukorzeniliśmy się, „woda” to dążność, która nas napędza, „powietrze” to miłość, dzięki której żyjemy, „światło” zaś jest wiedzą, umożliwiającą nasze dojrzewanie. …Niech będzie pochwalony ten, kto nie sprawił żadnej istocie przykrości! Takim był Jezus Chrystus. On był przychylny wobec każdego w świecie tym i nikogo Sobą nie obarczył. Niech będzie pochwalony ten, kto taki jest! Bowiem jest człowiekiem doskonałym. Bowiem taki jest Logos.
  6. Pytajcie nas o Niego! Bowiem Jemu nie można niczego zarzucić. Jak byśmy mogli czynić zarzuty komuś tak Wielkiemu? On przecież jest dawcą Spokoju dla wszystkich.
  7. Przede wszystkim nie należy nikogo martwić: ani wielkiego, ani małego, ani niewierzącego, ani wierzącego. Zaproponować Spokój tym, którzy żyją w zgodzie i są dobrego usposobienia. Istnieją Tacy, Którzy potrafią dawać Spokój ludziom dobra. Zwyczajni dobrzy ludzie nie potrafią tego robić, ponieważ sami jeszcze są poddani. Nie mogą Oni również i zmartwić, sprawić cierpienie. Ci jednak, którzy znajdują się na razie dopiero na drodze ku temu, by stać się takimi, jak Oni, niekiedy wyrządzają jeszcze ludziom przykrości. Ten, Kto opanował tajemnice Bytu niesie radość ludziom dobra. Zresztą istnieją również tacy, którzy z tego powodu bardzo martwią się i złoszczą.
  8. Gospodarz majątku dorobił się różnych rzeczy: i dzieci, i niewolników, i bydła, i psów, i świń, i pszenicy, i jęczmienia, i słomy, i trawy, i karmy dla psów, i najlepszego jedzenia, i żołędzi. Jest on człowiekiem rozumnym i zna się na pożywieniu dla każdego. Przed dziećmi położy chleb, oliwę i to, co najlepsze, przed niewolnikami zaś olej rącznikowy i pszenicę, bydłu da jęczmień, słomę i trawę, psom odpadki, świniom zaś żołędzie i otręby. Tak samo uczeń Boga. Jeśli jest mądry, to przyswaja naukę. Formy cielesne nie wprowadzają go w błąd. Bierze pod uwagę stan duszy każdego, rozpoczynając rozmowę. Na świecie tym znajduje się dużo zwierząt, posiadających zewnętrzne oblicze człowieka. Kiedy je rozpozna, to „świniom” rzuci „żołędzie”, bydłu „jęczmień”, „słomę” i „trawę”, „psom” „odpadki”; „niewolnikom” zaś da „ruń”, „dzieciom” zaś to, co doskonałe.
  9. Jest Syn Człowieczy i Syn Syna Człowieczego. Panem jest Syn Człowieczy, a Syn Syna Człowieczego jest Tym, Który został stworzony przez Syna Człowieczego. Syn Człowieczy otrzymał od Boga zdolności do tworzenia. On posiada też możność rodzenia.
  10. Ten, kto otrzyma możność tworzenia — tworzy . Ten, kto otrzymał zdolność rodzenia — rodzi. Ten, kto tworzy , nie może rodzić. Natomiast Ten, Kto rodzi, może też tworzyć. A Ten, Kto tworzy, Ten też rodzi. Tym, co narodził jest to Stworzenie. Poza tym rodzi On nie ziemskie dzieci, lecz Swoje Podobeństwa. Ten, kto tworzy, działa otwarcie, nie ukrywając się. Ten zaś, kto rodzi, działa skrycie, nie na oczach wszystkich. Lecz zrodzone przez niego nie jest podobne do zrodzonego przez Niego. Ten, Kto tworzy, tworzy otwarcie. A Ten, Kto rodzi, rodzi Synów i Córki w sposób ukryty.
  11. Nikt nie może wiedzieć, którego dnia mężczyzna i kobieta łączyli się ze sobą, prócz nich samych, bowiem spokój małżeństwa to tajemnica dla obcych. Jeśli nawet nieczyste małżeństwo się ukrywa, o ileż większą tajemnicą jest małżeństwo czyste! Ono nie jest cielesne, ale czyste, nacechowane nie namiętnością, lecz trzeźwą wolą. Należy Ono nie do ciemności i nocy, ale do dnia i światła. Małżeństwo, jeśli jest „obnażone”, staje się rozpustą. Żonę uważa się za rozpustną nie tylko w wypadku, gdy łączy się z innym mężczyzną, lecz nawet wtedy, gdy pozostawia swoje łoże małżeńskie i ją przy tym widzą inni. Niech zatem ona znajduje się z zażyłych stosunkach jedynie ze swoimi rodzicami, przyjaciółmi męża i dziećmi swojej komnaty małżeńskiej. Dane jest im wchodzić codziennie do jej komnaty małżeńskiej. Inni natomiast — mogą jedynie marzyć o usłyszeniu tam jej głosu i rozkoszowaniu się zapachem jej wonności! Niech sycą się jak psy okruchami spadającymi ze stołu. Mężowie i Żony należą do Komnaty Małżeńskiej. Nikt nie może Ich widzieć, chyba że stanie się, jak Oni.
  12. Początek fragmentu w oryginale tekstu jest uszkodzony.

…Abraham, aby pojąć Tego, Kogo on powinien był pojąć, obrzezał sobie napletek, ukazując tym również nam, że należy zniszczyć w sobie to, co zmysłowe, czyli pochodzi od tego świata….Dopóki wnętrzności ciała człowieka są skryte, jest ono żywe. Jeśli zaś wnętrzności się obnażają i wypadają na zewnątrz, to wtedy ciało umrze. Tak samo jest z drzewem: dopóki korzenie jego są ukryte, ono kwitnie, rośnie, wówczas zaś gdy korzenie te zostają obnażone, to usycha. Podobnie jest z każdym przejawem istnienia w świecie, przy czym nie tylko w świecie materialnym, lecz i w skrytym. Dopóki korzeń zła jest ukryty — ono rośnie, jest mocne. Kiedy jest rozpoznane, zaczyna ono się otwierać. Gdy zaś ma rozcięty korzeń, to ginie. Dlatego Logos mówi: „Topór już znajduje się u korzeni drzew! Jeśli korzenie nie zostaną rozcięte do końca, to rozcięte znów zarasta. Zatem topór należy wbić odpowiednio głęboko, aby wyrwać korzenie”. Jezus zniszczył te korzenie w tym miejscu, gdzie działał. Poruszył również w innych miejscach. Jeżeli chodzi o każdego z nas, to niech wcina się każdy w korzenie zła, które tkwią w nim i wyrywa je z korzeniami ze swej duszy. Zło jednak może zostać wyrwane, dopiero gdy poznamy je. Jeśli zaś będziemy pozostawać w niewiedzy o jego istnieniu, to będzie dalej zapuszczać swoje korzenie w nas i pomnażać się w naszych duszach. Wówczas opanuje nas bez reszty i zostaniemy jego niewolnikami. Będzie ono zniewalać nas coraz to bardziej, zmuszając nawet do robienia tego, czego czynić nie chcemy, a tego, czego chcemy przymuszając nie czynić… Jest bowiem bardzo potężne, póki nie wiemy, że mamy je w sobie! Dopóty dopóki istnieje ono działa. Niewiedza o nim, to podstawa złego w nas. Niewiedza prowadzi nas do zagłady. Ci, którzy nie przekroczyli obszarów niewiedzy, nigdy nie zaistnieli jako ludzie, nie istnieją nadal i nie będą istnieć. Mający zaś udział w prawdziwej wiedzy napełniają się Doskonałością w miarę tego, jak Prawda odsłania się przed nimi. Bowiem prawda, podobnie jak i niewiedza, będąc ukrytą, spoczywa sama w sobie i dopiero gdy się odsłania i rozpoznaje — rozkwita będąc wysławiana. O ileż potężniejsza jest ona niż niewiedza i błąd! Daruje Ona Wolność. Logos powiedział: „Jeśli poznacie Prawdę, ona uczyni was wolnymi”. Niewiedza to niewolnictwo. Wiedza to Wolność. Szukając Prawdy, odnajdujemy jej nasiona w samych sobie. Kiedy zaś połączymy się z Nią, wówczas przyjmie nas do Pierwotnej Jaźni.

  1. Będąc w posiadaniu przejawionych cząstek Stworzenia, odnosimy się do nich, jak do czegoś znaczącego i czczonego, do tego zaś, co ukryte przed naszym wzrokiem, jak do czegoś nikczemnego i pogardzanego.

Jednak rzeczywistość jest przeciwna: przejawione na tym świecie przedmioty są nikczemne i godne pogardy, a te które znajdują się w świecie ukrytym przed nami, są znaczące i godne czci.

Tajemnice zaś Prawdy ujawniają się jedynie poprzez symbole i obrazy.

  1. Komnata Małżeńska znajduje się w ukryciu. Jest to miejsce najbardziej utajone. Najpierw zasłona okrywała, w jaki sposób Bóg rządzi Stworzeniem. Jednak gdy onasię rozrywa i Ten, Kto wewnątrz, ujawnia Siebie, to wówczas porzuca się ten dom oddzielności. Co więcej — będzie on zniszczony. …Jednak to, co Boskie adepta nie od razu odchodzi w Święte Świętych, gdyż nie może się Ono połączyć ze Światłością, z Którą nie jest złączone, ani z Pierwotną Jaźnią, do Której brama nie jest jeszcze otwarta . Ale będzie na razie przebywać Pierwotna Jaźń pod skrzydłami Krzyża i pod jego ramionami. Medytacja ta będzie dla niego zbawienną arką, nawet w razie nadejścia potopu. Istnieją niektórzy ze współtowarzyszy Chrystusa, którzy potem będą mogli wejść wewnątrz poza zasłonę wraz z Arcykapłanem. Zasłona nie rozerwała się tylko na górze, bowiem wtedy wejście byłoby otwarte jedynie dla tych, którzy są ze sfer wyższych. Nie rozerwała się również tylko na dole, bowiem wskazywałoby to tylko na doły. Ale rozdarła się ona od góry do dołu. Wejście otwarte jest też dla nas, którzy znajdujemy się na dole, abyśmy weszli do skarbnicy Prawdy. W niej jest Ten, Kto ze wszechmiar jest czczony, Kto jest niezniszczalny. Jednak Drogę tam torowaliśmy używając symboli pogardzanych oraz obrazów efemerycznych. Pogardzane są przez tych, którzy posiadają sławę ziemską. Istnieje jednak Sława, która jest ponad sławę i Moc ponad mocą. Doskonałość otworzyła nam Skarbnicę Prawdy. Odsłoniło się nam Święte Świętych. Komnata Małżeńska wezwała nas do wewnątrz. …Póki to wszystko jest przed ludźmi ukryte, zło prowadzi ich do tego, co marne i nie jest jeszcze oddzielone ono przez nich od tego, co jest posiane przez Ducha Świętego. Tacy ludzie są niewolnikami zła. Tymczasem jak Tamto się zbliżyło — Światło Doskonałe ogarnia każdego. Ci, którzy w Nim się znajdują, otrzymują błogosławieństwo. W ten sposób niewolnicy stają się wolni, a wzięci do niewoli wyzwalają się.
  2. Każda roślina, która nie jest posadzona przez Mego Ojca, Który jest w Niebiosach, będzie wyrwana. Rozdzieleni niech połączą się, stając się Doskonałymi! Wszyscy, Którzy wejdą do Komnaty Małżeńskiej, rozpalą mocniej Światło Prawdy. Nie rodzą oni bowiem w ciemności, jak ci, którzy znajdują się w małżeństwach ziemskich. Ogień będzie płonąć w nocy i rozpalać się: przecież tajemnice tego Małżeństwa dokonują się w Świetle Dnia. Ta Światłość Dnia nie skończy się nigdy.
  3. Jeśli ktoś staje się Synem Komnaty Małżeńskiej, znaczy to, iż poznał wcześniej również Światło. Ten zaś, kto nie poznał Go, przebywając jeszcze w świecie materialnym, ten nie otrzyma Go i w tamtym miejscu. Tego, Kto poznał Światło, nie zobaczą i nie mogą schwytać (istoty nieczyste). Żaden nie będzie mógł takiego Człowieka dręczyć, nawet jeśli przebywa on jeszcze w świecie materii. On poznał już Prawdę Sobą-Jaźnią. Jego Domem teraz jest eon Pierwotnej Jaźni. Jest Ona dla Niego — Doskonałego — otwarta w Światłości Świętego Dnia.

AGRAFA:

  1. 1. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): „Jak liczne są drzewa, ale nie wszystkie przynoszą owoc! Jak liczne są owoce, ale nie wszystkie są dobre! Jak liczne są nauki, ale nie wszystkie są pożyteczne!”
  2. 2. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): „Nie wieszajcie pereł na szyjach wieprzy, mądrość bowiem lepsza jest od perły, a kto nią gardzi, gorszy jest od wieprzów”.
  3. 3. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): „Jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który idąc drogą zmierzającą do życia przyszłego, kieruje swe kroki ku życiu tego świata? I jakżeż można zaliczyć pomiędzy mędrców tego, który szuka słowa Bożego, aby go innym zwiastować, a nie aby go wypełniać czynem?”.
  4. 4. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): „Błogosławiony ten, który złożył obecną chciwość dla czegoś obiecanego a nieobecnego, czego jeszcze nie widział”.
  5. 5. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): „Strzeżcie się spoglądania na niewiasty: sieje ono bowiem pożądanie w sercu i wystarcza do pokusy”.
  6. 6. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi): „Miłość tego świata i życia przyszłego nie pozostają równocześnie w sercu wierzącego, tak jak woda i ogień nie mogą pozostawać w jednym naczyniu”.
  7. 7. Rzekł Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): „Ten, co szuka świata, podobny jest do człowieka, który pije wadę morską: im więcej pije, tym bardziej zwiększa pragnienie, aż go woda zabije”.
  8. 8. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): „Błogosławiony ten, którego Bóg nauczy swojej księgi – nie umrze później w pysze”.
  9. 9. Mawiał Mesjasz (niech Bóg Mu błogosławi i niech Go pozdrowi!) do synów Izraela: „Polecam wam wodę czystą, zioła leśne i chleb jęczmienny. Ale wystrzegajcie się chleba pszennego, bo nigdy nie zdołacie złożyć zań dziękczynienia godnego Boga”.
  10. 10. Jezus, syn Maryi (niech oboje Bóg napełnia błogosławieństwem i pozdrowi!), miał powiedzieć: „O, zgromadzenie głupców! odeszliście od drogi prawdy i ukochaliście świat. Tak jak królowie zostawili wam mądrość, tak i wy zostawcie im panowanie nad światem”.
  11. 11. Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!) miał powiedzieć do swych apostołów: „Nie pouczyłem was, byście się chwalili, ale pouczyłem was tylko po to, abyście działali. Mądrość bowiem nie jest jakimś wypowiadaniem mądrości, ale praktykowaniem mądrości”.
  12. 12. Powiedział Jezus (niech Go Bóg pozdrowi!): „Dwóch mam przyjaciół: kto ich kocha, mnie kocha; kto ich nienawidzi, mnie nienawidzi; są to ubóstwo i umartwienie chciwości”.
  13. 13. Rzekł Mesjasz (niech Go Bóg pozdrowi!): „O zgromadzenie apostołów! Jak wiele świateł wiatr zgasił! Jak wiele sług Bożych zepsuła próżność!”.
  14. 14. Jezus, nad którym niech spocznie pokój, powiedział: „Świat jest mostem. Przechodźcie przez niego, ale nie zatrzymujcie się nad nim, aby zamieszkać”.

 

Sekretna księga Jana

(tłumaczenie: Wincenty Myszor, Śląskie Studia Historyczno Teologiczne 35,1 (2002), s. 73-89)

(NHC III, 1, p. 1,1 – 32,10)

 

Rozdział 1 (5 J 1)

(1) Nauka [zbawcy] i objawienie [tajemnic oraz] spraw ukrytych w milczeniu [tych właśnie], o których nauczał jego uczeń Jan.

(2) Stało się pewnego dnia, gdy przyszedł Jan, brat Jakuba – byli synami Zebedeusza – i wszedł do świątyni, że zbliżył się do niego pewien faryzeusz o imieniu Arimanios i rzekł do niego: „Gdzie jest twój nauczyciel, którego naśladujesz?”

(3) Odrzekł mu wtedy: „odszedł na to miejsce, z którego przyszedł”. Rzekł mu faryzeusz: „Przez oszustwo wprowadził was w błąd ów Nazaraios i napełnił wasze [uszy kłamstwami] i zamknął wasze [serca] i odwrócił je od przekazów [waszych ojców]”.

(4) Gdy ja, Jan, to usłyszałem, odwróciłem się od świątyni ku miejscu górzystemu i pustynnemu i zasmuciłem się bardzo w moim sercu, mówiąc: dlaczego [zbawca został ustanowiony] i dlaczego [został wysłany na świat] przez swego ojca i kto jest jego ojcem, który go [wysłał i w jaki sposób] istnieje tamten eon, do którego mamy pójść?

(5) I co powiedział [o nim, gdy nam mówił] „eon, do którego mamy iść, jest z rodzaju eonu [niezniszczalnego” i pouczył] nas o nim, jaki on jest.

(6) W chwili gdy o tym pomyślałem, oto [niebiosa się otwarły] i rozjaśniało światłością całe stworzenie, które jest poniżej nieba, a świat się poruszył.

(7) Przestraszyłem [się. I oto] zobaczyłem w światłości chłopca, który stanął przede mną, ale gdy mu się przyjrzałem, stał się jakby starym i zmienił [swoją] postać, jeszcze raz stając się sługą.

(8) Nie było ich wielu w mojej obecności, ale była [to postać] mająca wiele kształtów w światłości i podobieństw, które się objawiały jedna po drugiej.

(9) I oto osoba ta przybrała trzy postacie. Rzekł do mnie:” „Janie, Janie, dlaczego się dziwisz i dlaczego się trwożysz, czyż jesteś obcy wobec takiej postaci?

(10) A więc nie bądź małoduszny, to ja jestem z wami cały czas, to ja jestem ojcem, ja jestem matką i ja jestem (synem i ja jestem nieskalany i bez zmazy.

(11) Teraz zaś przyszedłem, aby cię pouczyć o tym, co jest, co było i co ma się stać, abyś poznał rzeczy, które (jeszcze) nie są objawione i rzeczy, które są (już) objawione, i abym cię pouczył o niezachwianym pokoleniu doskonałego człowieka.

(12) Teraz zaś podnieś swą twarz, abyś przyjął rzeczy, o których cię dzisiaj pouczę, abyś je przekazał twoim braciom duchowym, tym, którzy są z niezachwianego pokolenia doskonałego człowieka”.

(13) I pytałem więc, abym mógł to poznać. I odrzekł mi: „Monada jest władzą, ponad którą nie ma nikogo. [Ona to jest Bogiem] i ojcem pełni, jest niezniszczalny, bo istnieje ponad [pełnią, istniejąc] w niezniszczalności i jako światłość [czysta].

(14) On jest tym, [którego nie może żadne oko] oglądać, on jest duchem niewidzialnym, o którym nie można niczego pomyśleć, jakby był Bogiem, albo czymś podobnym.

(15) On jest bowiem czymś więcej niż Bogiem, nie ma nikogo ponad nim, ani nikogo, kto byłby nad nim panem. [Bo nie istnieje] nic, co byłoby mu podporządkowane, bo wszystko jest w nim: bo to on ustanowił siebie} samego. [On jest wieczny], bo nie potrzebuje niczego. On jest całkowitą doskonałością.

(16) Nie potrzebuje niczego, aby móc się udoskonalić, przeciwnie, jest zawsze doskonały w światłości. Jest [nieograniczony], bo nie ma nikogo, [kto byłby ponad nim], by go ograniczył. Jest niezgłębiony [bo nie ma nikogo], kto byłby ponad nim, [by go zgłębił]. Jest niezmierzony, bo nie ma nikogo, [kto byłby ponad nim], by go zmierzył.

(16) Jest niewidzialny, bo nie ma kogoś, kto by go widział. Jest wieczny, bo wiecznie [istnieje]. Jest niewymowny, bo nie ma nikogo, kto by go zrozumiał i mówił [ o nim]. Jest nienazwany, bo nie ma nikogo, [kto by istniał ponad nim] i kto by  nadał mu imię. Jest światłością niezmienną, która jest czysta, [święta i nieskalana]. Jest nie do wypowiedzenia, bo jest [doskonały w] niezniszczalności.

(17) (On) nie istnieje w doskonałości ani w błogosławieństwie, ani w bóstwie, bo jest czymś więcej. Nie jest ani cielesny, ani bezcielesny. Nie jest ani wielki, ani mały. [Nie istnieje] sposób, aby powiedzieć [o nim, jak jest wielki.

(18) Albo jakiego jest rodzaju], bo nikt nie jest w stanie [go poznać]. Nie jest kimś wśród istniejących (bytów), lecz jest czymś więcej, i to nie jakby wobec siebie był czymś więcej, ale jest tym, czym jest.

(19) Nie ma żadnego udziału w eonie ani w czasie. Ten bowiem, kto ma udział [w eonie], został najpierw przygotowany. Nie został rozdzielony w czasie, ponieważ nie otrzymał niczego od kogoś innego, bo otrzymałby to jako dar. Jednak nie odczuwa braku ten, który jest pierwszym tak, żeby miał [coś] otrzymać.

(20) On jest raczej tym, który z podziwem patrzy na siebie [samego] w światłości. Jest [wielkiego] majestatu. Ma nieskazitelną czystość. Jest wiecznością i daje wieczność. Jest życiem i daje życie.

(21) Jest błogosławiony i daje błogosławieństwo. Jest gnozą i daje wiedzę. Jest dobry i obdarza dobrocią. Jest miłosierny i obdarza miłosierdziem i zbawieniem. Jest łaską i daje łaskę. Nie dlatego, że jej sam doznaje, ale ponieważ daje niezmierzone i niepojęte światło.

(22) Jak mam mówić z tobą o nim? Jego eon jest niezniszczalny. Trwa w spokoju i istnieje w milczeniu, odpoczywa, gdyż zachowuje pierwszeństwo wobec pełni. To on jest głową wszystkich eonów i to on daje im moc i obdarza swą dobrocią.

(23) My sami bowiem nie znamy rzeczy nie do wypowiedzenia i nie rozumiemy rzeczy, które są niezmierzone, z wyjątkiem tego, który objawił się (występując) z niego, to jest z Ojca.

(24) On bowiem tylko nam samym opowiedział. Bo on tylko ogląda siebie samego w jego świetle, które go otacza, to jest w źródle wody żywej. I on daje (je) wszystkim eonom i w każdej postaci przyjmuje jego obraz, gdy tylko widzi go w źródle Ducha.

(25) To on chce jego [świetlistej wody], to jest źródła czystej wody światłości, która go otacza. I [jego Myśl (Ennoia)] dokonała się i ujawniła się, to jest ta, która objawiła się przed nim w [blasku] jego światłości.

(26) I to jest pierwsza [moc, która] wystąpiła na początku przed Pełnią i [która pojawiła się w] jego myśli. Jest to [Pronoia Pełni], jej światłość, która [świeci w odbiciu jego] światłości, to moc doskonała, która jest odbiciem niewidzialnego dziewiczego Ducha, który jest doskonały.

(27) [Jest pierwszą mocą], sławą Barbelo, doskonałą chwałą wśród eonów, chwałą objawienia. Ona oddała chwałę dziewiczemu Duchowi, to ona była tą, która go wychwala, bo to dla niego się objawiła.

(28) On jest pierwszą myślą jego obrazu. Ona zaś stała się łonem dla Pełni, bo ona jest pierwsza przed nimi wszystkimi.

(29) Stał się matko-ojcem (metropator), pierwszym człowiekiem, duchem świętym, po trzykroć męskim, po trzykroć potężnym, trzykrotnie nazwanym męsko-żeńskim i wiecznym eonem wobec Niewidzialnego, i to pierwszym, który wystąpił. Ona zaś – to jest Barbelo – prosiła niewidzialnego, dziewiczego ducha, aby udzielił jej pierwszej gnozy.

(30) I Duch się zgodził. A gdy się zgodził, wystąpiła pierwsza Gnoza (prognosis) i stanęła razem z Pronoią; ta zaś pochodziła z Myśli niewidzialnego i dziewiczego Ducha. Wychwalała go (i) jego doskonałą moc, (czyli) Barbelo, bo przecież dla niej powstała.

(31) I ponownie prosiła, aby dał jej [niezniszczalność] i zgodził się. A gdy się zgodził, [objawiła się] niezniszczalność, stanęła razem z Myślą i pierwszą Gnozą. Wysławiała Niewidzialnego i Barbelo, dla której powstały. Barbelo prosiła, aby dano jej życie wieczne. Niewidzialny Duch zgodził się.

(32) I gdy się zgodził, wystąpiło Życie wieczne i stanęło (razem z innymi). Wychwalali Niewidzialnego Ducha i Barbelo, bo dla niej powstały. Ta zaś prosiła ponownie, by udzielono jej Prawdy.

(33) I Niewidzialny Duch się zgodził. Gdy się zgodził, wystąpiła Prawda. Stanęły razem i wychwalały niewidzialnego, znakomitego Ducha i jego Barbelo, dla której powstały.

(34) I jest piątka eonów Ojca, która jest pierwszym człowiekiem, obrazem niewidzialnego Ducha. I to jest Pronoia – to znaczy Barbelo – Myśl, to jest pierwsza Gnoza i Niezniszczalność, Życie wieczne i Prawda. To jest męskożeńska Piątka eonów, która jest dziesiątką eonów, a ta jest Ojcem.

(35) (Ojciec) spojrzał na Barbelo w światłości nieskalanej, która otacza niewidzialnego Ducha i jego blask, a ona poczęła z niego.

(36) Spłodził (w ten sposób) płomień światła w światłości, w światłości na kształt błogosławieństwa, ale nie jest on równy jego wielkości.

(37) Jest on jedynym dzieckiem matko-ojca, które wystąpiło. Jest jedynym potomkiem, jedynym dzieckiem ojca, czystą światłością. Ucieszył się niewidzialny i dziewiczy duch ze światła, które powstało, które [wystąpiło] dzięki pierwszej mocy jego Pronoia, to jest przez Barbelo.

(38) Namaścił go (tj. potomka) swoją dobrocią, aż stał się doskonały, tak że nie miał żadnego braku w odniesieniu dobroci, bo namaścił go dobrocią niewidzialnego Ducha.

(39) I przystąpił do niego i wylał ją zaraz na niego. I gdy tylko otrzymał ją od Ducha, zaczął oddawać chwałę Duchowi świętemu i doskonałej Pronoia, dzięki której się objawił. Poprosił, aby dano mu współtowarzysza, którym jest Rozum, i (niewidzialny Duch) zgodził się na to (z radością).

(40) A gdy niewidzialny Duch zgodził się, Rozum objawił się, stanął razem z dobrocią oddając chwałę Barbelo. Wszyscy ci powstali w milczeniu.

(41) Rozum jednak postanowił dzięki Słowu niewidzialnego Ducha stworzyć dzieło i stała się jego wola dziełem i co objawiło się razem z Umysłem i światłem, które go wychwalało. Słowo nastąpiło za Wolą.

(42) Bo to z powodu Słowa stworzył wszystko Chrystus, boski Zrodzony z siebie (Autogenes). Życie wieczne razem z Wolą i Umysłem, razem z pierwszą Gnozą ustawili się i chwalili niewidzialnego Ducha i Barbelo, bo to z jej powodu powstali.

(43) Duch święty udoskonalił boskiego Autogenesa, swego syna razem z Barbelo, aby mógł stanąć obok wielkiego, niewidzialnego, dziewiczego Ducha bożego Autogenesa, Chrystusa, którego (Duch) wychwalał potężnym głosem.

(44) Objawił się dzięki Pronoia. Niewidzialny zaś i dziewiczy Duch ustanowił bożego Autogenesa na czele Pełni.

(45) Podporządkował mu całą moc i prawdę, która jest w nim, aby mógł rozpoznać Pełnię, on, który został nazwany imieniem, które jest ponad wszelkie imię. Imię to bowiem będzie wypowiedziane dla tych, którzy są go godni.

(46) Bo ze światłości, która jest Chrystusem, i z niezniszczalności przez dar Ducha czterech dawców światła bożego Autogenesa (to nastąpi?). Wyczekiwał więc, aby móc stanąć przy nim. Są więc trzy: WolaMyśl i Życie.

(47) Cztery zaś są moce: RozumŁaskaCzucie i Mądrość. Łaska należy do Eonu-Dawców światła (o imieniu) Armozel, który jest pierwszym aniołem. Są jednak trzy inne eony razem z tym eonem: ŁaskaPrawda i Postać.

(48) Czwartym Dawcą światła jest Oriael, który został ustanowiony nad drugim eonem. Z nim są trzy dalsze eony: Myślenie (Epinoia), Czucie i Pamięć. Trzecim Dawcą światła jest Davaithai. Został ustanowiony nad trzecim eonem.

(49) Są z nim trzy dalsze eony: RozumienieMiłość i Idea. Czwarty eon został ustanowiony nad czwartym Dawcą światła, Eleleth. Z nim są także trzy dalsze eony: DoskonałośćPokój i Mądrość.

(50) Są to cztery dawcy światła, którzy stanęli przy boskim Autogenesie, jest także dwanaście eonów, które stanęły przy Synu Potężnego Autogenesie, Chrystusie, dzięki Woli i przez Dar niewidzialnego Ducha.

(51) Dwanaście eonów należy do Syna, do Autogenesa, Pełnia zaś została umocniona według Woli świętego Ducha przez Autogenesa.

(52) Z pierwotnej Gnozy doskonałego Umysłu przez objawienie Woli niewidzialnego  Ducha i Woli Autogenesa (powstał) doskonały Człowiek, pierwsze Objawienie i Prawda. To on jest tym, którego dziewiczy Duch nazwał Pigera Adamas i którego ustanowił nad pierwszym eonem, z wielkim Autogenesem, Chrystusem, obok pierwszego Dawcy światła Armozela. Z nim są też jego moce.

(53) A Niewidzialny dał mu duchową niezwyciężoną moc. On zaś mówił i oddawał cześć i wychwalał niewidzialnego Ducha, mówiąc: Z twego powodu powstała Pełnia i ku tobie się Pełnia zwróci.

(54) Ja zaś będę cię błogosławił i wychwalał Autogenesa i trzy eony: Ojca, Matkę i Syna, doskonałą Moc. Ustanowił swego syna Setha nad drugim eonem, obok drugiego Dawcy światła Oriaela.

55) A w trzecim eonie zostało ustanowione potomstwo Setha, nad trzecim Dawcą światła, Daveithai. Także dusze świętych zostały tam ustanowione.

(56) W czwartym eonie ustanowiono dusze tych, którzy nie poznali Pełni (pleroma), i ustanowiono tych, którzy się (odpowiednio) szybko nie nawrócili, ale na jakiś czas trwali (w zatwardziałości) i dopiero później się nawrócili. Znaleźli się obok czwartego Dawcy światła, Eleleth.

 

Rozdział 2 (5 J 2)

(1) I takie to są stworzenia, które wychwalają niewidzialnego Ducha. Mądrość (Sophia) Myślenia (Epinoia), ponieważ jest także eonem, myślała w swoim myśleniu razem z myślą niewidzialnego Ducha i pierwszej Gnozy (prognosis).

(2) Postanowiła objawić rodzaj obrazu siebie, jednak bez zgody Ducha, bo na to się nie zgodził, i bez jej partnera oraz bez jego zastanowienia.

(3) Strona jej męskiej osobowości nie zgodziła się (na to), nie znalazła swego partnera. Pomyślała więc bez zgody Ducha i wiedzy swego partnera i wyprowadziła (ów obraz).

(4) Z powodu niepokonanej mocy, która jest w niej, jej myśl nie pozostała bezczynna i objawił się z niej jej twór niedoskonały, był bowiem różny od jej postaci, bo stworzyła go bez (udziału) swego współtowarzysza.

(5) Był to twór niepodobny do wyglądu swej matki, miał inną postać. Gdy spojrzała na swą wolę, która się urzeczywistniła, jej (twór) odmienił swój wygląd na podobieństwo smoka o głowie lwa.

(6) Jego oczy były jak ogień, rzucając błyskawicami, wysyłały światłość. Odrzuciła go daleko od siebie, z dala od tych miejsc, aby nikt z nieśmiertelnych nie mógł go oglądać, bo stworzyła go w braku gnozy.

(7) Otoczyła go świetlistym obłokiem, ustawiła tron w środku obłoku, aby nikt nie mógł go widzieć, poza Duchem świętym, którego nazywa się „matką żyjących”.

(8) Nazwała go też jego imieniem Jaldabaoth. Ten to jest pierwszym archontem. To on otrzymał od swej matki wielką moc i oddalił się od niej.

(9) Przebywał zaś z dala od miejsc, na których został stworzony. Umocnił się i stworzył sobie inne eony z płomieni świetlistego ognia, który (jeszcze) istnieje teraz.

(10) Był zdumiewający w swoim obłędzie, jaki się w nim znalazł. I stworzył sobie moce. Pierwszą jest ta, której imię Athoth, nazywa się ją pokoleniem [żniwiarzy sierpem]. Drugą jest Harmas, którą jest [oko] pożądania, trzecią jest Kalila-Umbri, czwartą jest Jabel, piątą jest Adonaiu, którego nazywa się także Sabaoth, szóstą jest Kain, którego pokolenie ludzi nazywa „słońcem”, siódmą mocą jest Abel, ósmą Abrisene, dziewiątą Jobel.

(11) Dziesiątą mocą jest Armupiel, jdenastą jest Melcheir-Adonein, dwunstastą jest Belias, on jest tym, który jest nad głębią otchłani. Ustanowił siedmiu królów, odpowiednio (do liczby) firmamentów niebieskich, nad siedmioma niebiosami i pięciu nad głębokością otchłani, aby panowali. Rozdzielił wśród nich swój ogień, ale nie wysłał im mocy światła, którą otrzymał od swojej matki.

(12) Jest ona bowiem nie mającą wiedzy ciemnością. Światło zaś, gdy się miesza z ciemnością, sprawia, że ciemność świeci. Gdy zaś ciemność mieszała się ze światłem, sprawiła, że światło stało się ciemne.

(13) Nie pojawiło się wtedy ani światło, ani ciemność, a światłość stała się zamglona. Archont zaś, który jest chory, ma trzy imiona. Pierwszym imieniem jest Jaldabaoth, drugim Saklas, trzecim zaś Samael. Jest obłędny w swojej niewiedzy, która w nim jest. Bo powiedział: „Ja jestem Bogiem, i nie ma innego Boga poza mną”

(14) Był w stanie niewiedzy co do swojej mocy (oraz) miejsca, skąd przybył. Archonci stworzyli sobie siedem mocy, a moce stworzyły sobie sześciu aniołów dla każdego, aż powstało trzysta sześćdziesiąt pięć aniołów.

(15) Te zaś są według nazw ciała: pierwszym jest Athoth i ma twarz owcy, drugim jest Eloaiu i ma twarz osła, trzecim jest Astaphaios i ma [twarz hieny], czwartym jest Jao i ma twarz [smoka] o siedmiu głowach, piąty jest Sabaoth i ma twarz smoka, szósty jest Adonin i ma twarz małpy, siódmy jest Sabbede i ma twarz ognia, które świeci i jest to siódemka tygodnia.

(16) Jaldabaoth miał jednak mnóstwo postaci (prosopon), tkwi wśród nich wszystkich w takim stopniu, że jest w stanie wejść do jakiejkolwiek twarzy wśród nich wszystkich według swej woli, pozostając jednocześnie pośrodku serefinów.

(17) Podzielił wśród nich swój ogień, dlatego stał się ich władcą. Z powodu mocy chwały ma światłość swej matki. Dlatego nazwał siebie samego „Bogiem”.

(18) Nie był jednak posłuszny wobec miejsca, z którego przyszedł. Złączył się z potęgami, które przy nim były, z siedmioma mocami, (według) swojego myślenia.

(19) I według tego, co powiedział, stało się. I nadał imię każdej mocy z osobna. Rozpoczął od najwyższego. Pierwszą jest Dobroć (chrestos), przy pierwszej (mocy) Athoth. Drugą jest Opatrzność (pronoia) przy drugiej (mocy) Elolaio. Trzecią jest Bóstwo, przy trzeciej (mocy) Astrophaio.

(20) Czwartą jest Panowanie, przy czwartej (mocy) Jao. Piątą jest Królestwo, przy piątej (mocy) Sabaoth. Szóstą jest Pożądanie, przy szóstej (mocy) Adonein. Siódmą jest Mądrość przy siódmej (mocy) Sabbateon. (Moce) te mają firmament odpowiednio do nieba eonu.

(21) Zostały nazwane według wspaniałości tych, które są w niebie dla zniszczenia samych mocy. Imiona, które zostały im dane przez Archigenetora, same zawierały już moc.

(22) Imiona zaś, które zostały im nadane według wspaniałości tych, którzy są w niebie, stały się dla nich zamieszaniem i odebraniem ich mocy. Dlatego miały dwa imiona. Każdą rzecz uporządkował.

(23) Następnie, gdy wszystko stworzył, [uporządkował] według wzoru pierwszych eonów, które powstały, aby mógł je stworzyć według wzoru niezniszczalności. Ale nie dlatego, że widział niezniszczalność, ale dlatego, że moc, która w nim była, a którą przyjął od swej matki, wytworzyła w nim podobieństwo (owego wyższego) porządku.

(24) Gdy zobaczył stworzenie, które otaczało go i mnóstwo aniołów wokół niego, którzy wywodzili się z niego, rzekł do nich: „Ja tylko jestem Bogiem zazdrosnym i nie ma innego boga prócz mnie”.

(25) Ale gdy to (ogłosił, wskazał aniołom, który są przy nim, że istnieje inny Bóg. Bo jeśliby nie było innego, to wobec kogo miałby być zazdrosny?

(26) Matka zaczęła się poruszać tu i tam. Poznała błąd, gdy blask jej światła się zmniejszył. Stała się ciemna, bo jej partner się z nią nie zgadzał. Ja jednak zapytałem: „Panie, (co znaczy), poruszała się tu i tam”.

(27) Uśmiechnął się i rzekł: „Nie myśl, jak to powiedział Mojżesz, „ponad wodami”. Nie, ale gdy zobaczyła zło, które stało się, kradzież, którą dokonał jej syn, żałowała.

(28) A gdy spadła na nią niewiedza, w ciemności braku poznania, zaczęła się wstydzić. Nie miała odwagi} wrócić, w ruchu (takim) poruszała się tu i tam.

(29) I ruch ten odbywał się tu i tam. Samolubny (Authades) wziął moc od swej matki, (ale) był nieświadomy tego, bo myślał, że nie istnieje tam żadna inna (moc) poza tą siłą jego matki.

(30) A gdy zobaczył mnóstwo aniołów, które stworzył, wyniósł się ponad nich. Gdy matka poznała, że zasłona ciemności nie była doskonała, poznała również, że jej partner nie zgadzał się z nią.

(31) I żałowała  (swego błędu) w wielkim płaczu. Cała Pełnia (Pleroma) usłyszała jej modlitwę żalu (metanoia) i (wszyscy) wznieśli dziękczynie za nią, przed niewidzialnego dziewiczego Ducha. (Duch) się zgodził.

(32) A gdy niewidzialny Duch się zgodził} wylał na nią ducha świętego (pochodzącego) z całej Pełni (Pleroma).

(33) Bo jej partner nie przyszedł do niej (sam od siebie), ale przyszedł do niej przez Pełnię  (pleroma) po to, aby móc naprawić jej brak. Zabrano ją do góry, ale nie do jej własnego eonu, ale do nieba jej syna, aby pozostała w Dziewiątym aż do chwili, gdy naprawi swój brak.

(34) I rozległ się głos z wysokości wyniosłych eonów: „Istnieje człowiek i syn człowieczy”.

(35) A pierwszy archont, Jaldabaoth usłyszał to i sądził, że głos ten pochodzi od jego matki. I nie wiedział, skąd pochodzi.

(36) Zaś święty i doskonały Matko-ojciec (metropator) pouczył ich, także doskonała Pronoia, obraz Niewidzialnego, ten, który jest Ojcem wszystkiego, przez którego wszystko powstało, pierwszy człowiek, bo w postaci (typos) ludzkiej (adreos) objawił się jego obraz.

(37) Cały eon pierwszego archonta zadrżał a podstawy otchłani poruszyły się. A przez wody, te, które są nad materią (hyle), zabłysła ta strona przez objawienia jego odbicia, która została ujawniona.

(38) Gdy zaś wszystkie moce i pierwszy archont spojrzeli, ujrzeli całą część dolnej strony, która błyszczała. Poprzez światło zaś zobaczyli w wodzie postać odbicia.

(39) I rzekł do mocy, które przy nim były: „chodźcie, stwórzmy człowieka na obraz (eikon) boży i nasze podobieństwo, aby jego odbicie stało się dla nas światłością”.

(40) I stworzyli mocą wzajemnych odpowiednich znaków, jakie były im dane. I każda z mocy dała znak, według postaci (typos) obrazu (eikon), jaką każdy zobaczył w swej (postaci) psychicznej.

(41) Stworzył istotę (hypostasis według obrazu pierwszego, doskonałego człowieka. I rzekli: „Nazwijmy go Adamem, aby jego imię stało się dla nas mocą światłości”.

(41) I moce zaczęły (stwarzać): Pierwsza, Dobroć (chrestos), stworzyła duszę kości. Druga, Pronoia, stworzyła duszę nerwów. Trzecia, Bóstwo, stworzyła duszę ciała. Czwarta,

(42) Panowanie, stworzyła duszę szpiku kostnego. Piąta, Królestwo, stworzyła duszę krwi. Szósta, Żądza, stworzyła duszę skóry. Siódma, Mądrość, stworzyła duszę włosów. Mnóstwo aniołów przystąpiło do niego.

(43) Przejęli od Mocy siedem form (hypostasis) duszy. Tym samym mogli stworzyć zgodność członków i zgodność ciała oraz właściwe zestawienie poszczególnych członków. Pierwszy rozpoczął stwarzać głowę. Eteraphaope-Abron stworzył jego głowę. Meniggestroeth stworzył mózg. Asterechmen (stworzył) prawo oko.

(44) Thaspomocham (stworzył) lewe oko. Jeronumos (stworzył) prawe ucho. Bissoum (stworzył) lewe ucho. Akioreim (stworzył) nos. Banen-Ephroum (stworzył) wargi. Amen (stworzył) zęby. Ibikan (stworzył) zęby trzonowe.

(45) Basiliademe (stworzył) gardło. Achcha (stworzył) podniebienie. Adaban (stworzył) ścięgno. Chaaman (stworzył) kręgosłup. Dearcho (stworzył) szyję. Thebar (stworzył), prawy bark. N… (stworzył)} lewy bark. Mniarchon (stworzył) prawy łokieć {… (stworzył)} lewy łokieć. Abitrion (stworzył) prawe przedramię. Euanthen (stworzył) lewe przedramię. Krys (stworzył) prawą rękę. Beluai (stworzył) lewą rękę. Treneu (stworzył) palce prawej ręki. Balbel (stworzył) palce lewej ręki. Krima (stworzył) paznokcie u rąk. Astrops (stworzył) prawą pierś.

(46) Barroph (stworzył) lewą pierś. Baoum (stworzył) prawą pachę. Ararim (stworzył) lewą pachę. Arech (stworzył) wnętrzności. Phthave (stworzył) pępek. Senaphim (stworzył) części miękkie powyżej pępka. Archethopi (stworzył) prawą stronę. Zabedo (stworzył) lewą stronę Barias (stworzył) prawe biodro. Phnouth (stworzył)} lewe biodro. Abenlenarchei (stworzył) szpik. Chnoumeninorin (stworzył) kości.

(47) Gesole (stworzył) żołądek. Agromauma (stworzył) serce. Bano (stworzył) płuca. Sostrapal (stworzył) wątrobę. Anesimalar (stworzył) śledzionę. Thopithro (stworzył) jelita. Biblo (stworzył) nerki. Roeror (stworzył) nerwy.

(48) Taphreo (stworzył) kręgosłup ciała. Ipouspoboba (stworzył) żyły. Bineborin (stworzył) tętnice. Aatoimenpsephei to ci, do których należą duchy życia, które są we wszystkich członkach (melos). Entholleia (stworzył) całe ciało. Bedouk (stworzył) prawy pośladek (?). Arabeei (stworzył) lewy penis.

(49) Eilo (stworzył) jądra. Sorma (stworzył) genitalia. Gorma-Kaiochlabar (stworzył) prawe udo. Nebrith (stworzył) lewe udo. Pserem (stworzył) nerki prawej strony. Asaklas (stworzył) nerki po lewej stronie. Ormaoth (stworzył) prawą nogę. Ermenun (stworzył) lewą nogę. Knyx (stworzył) prawą goleń. Tupelo (stworzył) lewą goleń. Achiel (stworzył) prawe kolano. Phneme (stworzył) lewe kolano. Phiouthrom (stworzył) prawą stopę. Boabel (stworzył) jej palce. Trachoun (stworzył) lewą stopę. Phikna (stworzył) jej palce.

(50) Miamai (stworzył) paznokcie u stóp. Labernioum […] A tych zaś, którzy zostali ustanowieni nad tymi wszystkimi, jest siedem: Athoth, Armas, Kalila, Jabel: Sabaoth, Kain, Abel}.

(51) Ci zaś, którzy w poszczególnych członkach działają, są: głowa – Dioli- modraza, kark – Jammeax, prawy bark – Jakouib, lewy bark – Ouerton, prawa ręka – Oudidi, lewa – Arbao, palce prawej ręki – Lampno, palce lewej ręki – Leeka-phar, prawa pierś – Barbar, lewa pierś – Imae, klatka piersiowa – Pisandraptes, prawa pacha – Koade, lewa pacha – Odeor, prawa strona – Asphixix, lewa strona – Synogchouta, jama brzuszna – Arouph, łono – Sabalo, prawe udo – Charcharb, lewe udo – Chthaon, wszystkie genitalia – Bathinoth, prawa noga – Choux, lewa noga – Charcha, prawa goleń – Aroer, lewa goleń Toechtha, prawe kolano – Aol, lewe kolano – Charaner, prawa stopa – Bastan, jej palce – Archentechtha, lewa stopa – Marephnounth, jej palce – Abrana. Siedem, panuje nad tymi wszystkimi: Michael, Ouriel, Asmenedas, Sphasatoel, Aarmouriam, Richram, Amiorps.

(52) Ci, którzy mają nadzór nad zmysłami, to Archendekta. Ten zaś, który ma nadzór nad postrzeganiem, to Deitharbathas, ten, który ma nadzór nad wyobraźnią, Oummaa, ten zaś, który ma nadzór nad zgodnością, to Aachiaram. Ten, który ma nadzór nad ruchem, to Riaramnacho.

 

Rozdział 3 (5 J 3)

(1) Źródło dla demonów, które są w całym ciele, oznaczone jest w czterech (miejscach): ciepłocie, zimnie, wilgoci i suchości. Matką zaś wszystkich jest materia (hyle).

(2) Ten, który jest panem nad ciepłotą, to Phloxopha, ten zaś, który jest panem nad zimnem, to Oroorrothos, ten, który jest panem nad tym, co jest suche, to Erichacho, ten zaś, który jest panem nad wilgocią, to Athuro.

(3) Matka ich wszystkich stoi pośrodku, to Onorthochras, gdyż tylko ona jest bez ograniczenia i jest zmieszana z nimi wszystkimi. To ona jest w istocie materią, oni mają być przez nią karmieni. Cztery demony przywódcze to: Ephememphi, który należy do przyjemności (hedone), Joko, który należy do żądzy (epithymia), Nentophni, który należy do smutku (lype), Blaomen, który należy do lęku. Matką ich wszystkich jest Esthensis-Ouch-Epi-Ptoe.

(4) Z tych czterech demonów powstały namiętności. Ze smutku – zazdrość, zawiść, cierpienie, zamęt, bezduszność, nieczułość, niepokój, ból i inne pozostałe.

(5) Z przyjemności zwykle powstaje wiele złości i pusta pycha i inne podobne do nich. Z żądzy jest gniew, wściekłość i oburzenie, gorzka namiętność (eros) i nienasycenie i temu podobne, z lęku (wywodzi) się przerażenie, pochlebstwo, strach i wstyd.

(6) Wszystkie są tego rodzaju, że są zarówno pożyteczne, jak i złe. Jednak Ennoia jest w swoim prawdziwym charakterze Anaro, jest głową materialnej duszy, pozostając z 7 odczuciami, Ouch-Epi-Ptoe.

(7) Jest to liczba aniołów; razem jest ich trzysta sześćdziesiąt pięć. Wszyscy pracowali dla niego, każdy członek po członku, aż ciała (soma) psychiczne i hyliczne zostały przez nich ukończone. Są jeszcze inni, którzy nadzorują nad resztą namiętności.

(8) Nie wymieniłem ich. Jeśli chcesz je poznać, to opisano to w w księdze Zoroastra. Aniołowie i demony, wszyscy pracowali aż ciało (soma) psychiczne zostało utworzone.

(9) Ale ich dzieło było całkowicie bezczynne i niezdolne do ruchu przez dłuższy czas.

(10) Gdy matka chciała odzyskać moc, którą przekazała pierwszemu archontowi, poprosiła Matko-ojca (metropator) pełni, tego, który ma wielkie miłosierdzie.

(11) Ten wysłał pięciu dawców światła, stosownie do świętego postanowienia, na miejsce aniołów i pierwszego archonta. Ci poradzili mu, żeby mogli wyprowadzić moc matki, i rzekli do Jaltabaotha: „Tchnij w jego twarz coś z twego ducha i jego ciało podniesie się”.

(12) I tchnął w jego oblicze swego ducha, którym była moc jego matki. Nie wiedział o tym, bo egzystuje w niewiedzy. Moc matki wyszła z Jaltabaotha do psychicznego ciała, które przygotowali według obrazu tego, który istnieje od początku.

(13) Ciało to poruszyło się i otrzymało siłę i zaczęło świecić. W tej samej chwili stały się zazdrosne pozostałe moce, gdyż powstał on dzięki nim wszystkim, a przekazały swą moc człowiekowi.

(14) Jego umysł był mocniejszy od (umysłu) tych, którzy go stworzyli, nawet bardziej niż (umysł) pierwszego archonta.

(15) Gdy (archonci) spostrzegli, że (człowiek) świeci i myśli lepiej od nich i że jest wolny od zła, wzięli go i wrzucili na dół, w rejon dolnej strony całej materii (hyle).

(16) Jednak błogosławiony Matko-ojciec (metropator), dobry i litościwy, zlitował się nad mocą matki, która została wydobyta z pierwszego archonta, gdyż (inaczej archonci) mogli uzyskać przewagę nad ciałem psychicznym i zdolnym do doznań (aistheton).

(17) I wysłał przez swojego dobroczynnego ducha i przez swoje wielkie miłosierdzie wspomożyciela dla Adama Epinoię światłości, jedną z (tych istot), które z niego pochodzą, którą nazywa się „Życie” (Zoe).

(18) Jest ona pomocna dla całego stworzenia, troszcząc się o niego (tj. Adama), wprowadzając go do jego Pełni (pleroma), pouczając o zstąpieniu jego pokolenia i pouczając go o drodze wstępowania, drodze, po której zstąpił.

(18) A Epinoia światłości jest ukryta w Adamie, żeby archonci nie mogli (jej) rozpoznać, lecz żeby Epinoia była pomocna w naprawie błędu matki.

(19) Człowiek objawił się zatem z powodu osłony światłości, która w nim była. Jego myśl była wyższa od (myśli) tych, którzy go stworzyli. Gdy spojrzeli (na niego), zobaczyli, że jego myśl była wyższa. I powzięli postanowienie z orszakiem archontów (archontike) i aniołów (aggelike).

(20) Wzięli ogień, ziemię i wodę i zmieszali je razem z czterema wiatrami ognia. Stopili je razem i spowodowali wielki niepokój. Doprowadzili go (tj. Adama) do cienia śmierci, aby mogli (go) ponownie stwarzać z ziemi, wody, ognia i ducha, który pochodzi od materii, a którym jest niewiedza ciemności i żądz (epithymia) i przeciwstawnego ducha.

(21) I to jest otchłań (spelaion) ponownego formowania (anaplasis) ciała, do której bandyci zaciągnęli człowieka, to więzy zapomnienia.

(22) I ten człowiek stał się istotą podległą śmierci. Ten jest pierwszym, który zstąpił, i pierwszym, który jest podzielony.

(23) Ale Epinoia światła, która w nim była, była tą, która obudziła jego myślenie.

(24) A archonci wzięli go i umieścili go w raju (paradeisos) i rzekli mu: „Jedz” – to znaczy (jedz) stale, bo i ich delikatność jest gorzka, a ich piękność bezprawna.

(25) Ich delikatność jest oszustwem, a ich drzewa są bezbożnością, ich owoc jest nieuleczalną trucizną, ich obietnica śmiercią.

(26) Drzewo ich życia ustawili w środku raju. Ale ja was pouczę, co jest tajemnicą ich życia, jaki jest zamiar, jaki razem powzięli, jaki jest obraz ich ducha.

(27) Jego korzeń jest gorzki, a jego gałęzie śmiertelne, jego cieniem jest nienawiść, kłamstwo jest w jego liściach, jego odrośl jest namaszczeniem zła, a żądza jest jego nasieniem, (które) wyrasta ku ciemności.

(28) Ci, którzy z niego kosztują – to ich miejscem pobytu jest otchłań, a ciemność miejscem ich spoczynku.

(29) To drzewo, które zostało nazwane przez nich drzewem poznania dobra i zła, a jest nim Epinoia światłości – (archonci) trwali przy nim, aby (Adam) nie spojrzał w kierunku Pełni (pleroma), aby nie poznał swojej nagości i się zawstydził. To ja jednak postawiłem (je), aby z niego jeść.

(30) Rzekłem więc do Zbawiciela: „Panie, czy to nie wąż był tym, który pouczył Adama, aby jadł?”.

(31) Zbawca uśmiechnął się i rzekł: „Wąż pouczył ich, aby jedli przy pomocy zła (kakia) żądzy (epithymia) płodzenia (spora), aby w ten sposób (Adam) stał się dla niego (tj. archonta lub węża) pożyteczny.

(32) Wiedział bowiem (tj. pierwszy archont), że był mu nieposłuszny z powodu światła Epinoi, która w nim (tj. Adamie) jest, która czyni bardziej poprawnym jego myślenie od (myślenia) pierwszego archonta.

(33) Chciał wydobyć moc, która w nim była, a którą sam (20) mu przekazał.

(34) I sprowadził zapomnienie na Adama”. Rzekłem do Zbawiciela: „Czym jest zapomnienie?”.

(35) On odpowiedział: „Nie jest to tak, jak Mojżesz napisał i jak słyszałeś. Napisał w swej pierwszej księdze: „sprowadził na niego sen”.

(36) Raczej (tak stało się) w jego doznaniu (aisthesis), (tj. zdawało mu się, że śpi). Bo powiedział przez proroka: „Uczynię ich serca ciężkimi, aby nie byli uważni i nie widzieli”.

(37) Po to Epinoia światłości ukryła się w nim (tj. Adamie). Pierwszy archont chciał ją wydobyć z jego boku.

(38) Jednak Epinoia światłości jest nie do uchwycenia. Gdy ścigała ją ciemność, to jej nie pochwyciła. Wydobył jednak część jego mocy z niego. I uczynił (z tego) jeszcze jeden twór (plasis) w postaci kobiety, według obrazu Epinoii, która się mu objawiła.

(39) Wziął więc część, którą wydobył z mocy człowieka, dla stworzenia kobiecości, a nie, jak to powiedział Mojżesz, „jego żebro”.

(40) I (Adam) zobaczył kobietę obok siebie. W tej samej chwili wystąpiła Epinoia światłości.

(41) Odsłoniła welon, który był na jego umyśle. I (Adam) wytrzeźwiał od upojenia ciemności. Rozpoznał swoje podobieństwo i rzekł: „To jest kość z moich kości i ciało z mojego ciała”

(42) Dlatego mężczyzna opuści swego ojca i swoją matkę i przyłączy się do swej żony i staną się obydwoje jednym ciałem

(43) Dlatego jego towarzyszka zostaje mu wysłana, a on opuszcza swego ojca i swą matkę.

(44) Nasza siostra Sophia jest tą, która zstąpiła w niewinności, aby naprawić swój błąd. Dlatego została nazwana „Życie” („Zoe”), to znaczy matka żyjących przez Pronoia absolutnej władzy niebios i [przez Epinoię, która się objawiła] jemu}.

(45) Przez nią zakosztowali doskonałej gnozy (gnosis teleios). Ja objawiłem się w postaci orła na drzewie poznania, którym jest Epinoia z Pronoii światłości czystej, aby ich pouczyć  i obudzić  z  głębokiego  snu.

(46) Byli bowiem  obydwoje  w  stanie  upadku i rozpoznali swoją nagość. Epinoia objawiła się im jako światłość i naprostowała ich myślenie.

(47) Gdy Jaldabaoth poznał, że się od niego oddalili, przeklął swoją ziemię.

(48) Zabrał kobietę, gdy przygotowywała się dla swojego męża. On (tj. Jaldabaoth) był panem nad nią, chociaż nie znał tajemnicy (mysterion), jaka powstała za przyczyną świętego postanowienia. Oni (tj. Adam i Ewa) bali się robić mu wyrzuty.

(49) On zaś pokazał swoim aniołom swój brak wiedzy, jaki w nim istniał.

(50) I wyrzucił ich z raju i ubrał ich w czarną ciemność. Pierwszy archont (protarchon) zobaczył dziewicę  (parthenos), która stała razem z Adamem, i (widział), jak objawiła się w niej Epinoia światłości życia.

(51) On zaś, Jaldabaoth, był pełen niewiedzy. Gdy Pronoia Pełni (to) zauważyła, wysłała niektórych, a ci wyrwali „Życie” („Zoe”) z Ewy.

(52) Pierwszy archont splamił ją i spłodził z nią dwu synów, pierwszego i drugiego Elohim i Jahve. Elohim miał twarz niedźwiedzia, Jahve zaś twarz kota.

(53) Jeden był sprawiedliwy, drugi zaś niesprawiedliwy. {IV, 38,4-6: Jahve był sprawiedliwy, Elohim zaś niesprawiedliwy}.

(54) Jahve ustanowił nad ogniem i wiatrem zaś Elohim ustanowił nad wodą i ziemią. I nazwał ich imionami Kain i Abel, gdy spostrzegł swoją przebiegłość (panourgia). Aż do dzisiejszego dnia podtrzymuje to współżycie (synousia) pierwszy archont i zasiewa pożądanie płodzenia w tej, która należy do Adama. I wzbudza przez współżycie (synousia) obrazy ciała i prowadzi ją przez swego nieprzyjaznego ducha (pneuma). Dwu archontów ustanowił nad mocami, aby panowali nad otchłanią.

(55) Gdy Adam rozpoznał obraz swej własnej pierwszej gnozy (prognosis), zrodził obraz Syna człowieczego. Nazwał go Sethem, według sposobu rodzenia wśród eonów. Podobnie matka zesłała znów swego ducha, który jest w jej obrazie i odbiciem (antytypos) tej, która jest w Pełni (pleroma).

(56) Ma ona przygotowywać miejsce pobytu dla tych eonów, które zstąpią. On (tj. duch) dał im pić wodę zapomnienia (przygotowaną) przez pierwszego archonta, żeby nie poznali, skąd przybyli.

 

Rozdział 4 (5 J 4)

(1) I tak ustanowiono to pokolenie przez jakieś czas, podczas gdy on pracował nad tym by, gdy duch zstąpi ze świętego eonu, on mógł się wznieść i móc go uleczyć z braku,  aby cała  Pełni (pleroma) (znów) była  święta  i  bez  braku.

(2) A  ja powiedziałem do zbawiciela: „Panie, czy wszystkie dusze będą zbawione i będą doprowadzone do czystej światłości?”.

(3) On odrzekł mi i powiedział: „Wielkie sprawy podniosły  się w twojej myśli, bo trudno je wyjaśnić innym, poza tymi, którzy pochodzą z pokolenia niezachwianego.

(4) Ci, na których zstąpi duch (pneuma) życia i będzie z nimi (jego) moc zostaną zbawieni i zostaną doskonałymi. I staną się godni  wielkości. I  zostaną oczyszczeni w tamtym  miejscu od wszelkiego  zła i niepokojów złośliwości.

(5) Nie będą o nic innego się troszczyć jak tylko o samą niezniszczalność, zabiegając o nią na tym właśnie miejscu, bez gniewu lub żądzy albo zazdrości czy pożądania, czy chciwości.

(6) Nie będą niczym innym zajęci poza samą substancją (hypostasis) ciała, które noszą, podczas gdy spoglądają za tym czasem, w którym będą poszukiwani przez tych, od których otrzymali (ciała?).

(7) Są więc godni życia nieprzemijającego i powołania. Bo znieśli wszystko i przetrzymali wszystko, aby mogli udoskonalić dobro (agathon) walkę (athlon)} i odziedziczyć życie wieczne”.

(8) Rzekłem do niego: „Panie, dusze tych, którzy tych rzeczy nie robią, tych, na których moc Ducha (pneuma) życia zstępuje zostaną [odrzuceni]?”. On odpowiedział i odrzekł mi: „Jeśli Duch (pneuma), zostaną w każdym przypadku (pante pantos) zbawieni i przejdą dalej. Moc (dynamis) bowiem zstąpi na każdego człowieka, gdyż bez niej nikt nie może powstać.

(9) Gdy jednak się już urodzili, wówczas jeśli Duch życia przyjdzie i jeśli siła przyjdzie i umocni daną duszę, to nikt nie może wprowadzić jej w błąd przez dzieła przewrotności (poneria). Przeciwnie, ci, na których zstępuje duch przeciwstawienia, będą przez niego prowadzeni i pobłądzą”.

(10) Ja zaś powiedziałem: „Panie, dusze tych (ludzi), gdy wyjdą już ze swego ciała, dokąd pójdą?”.

(11) On uśmiechnął się i powiedział mi: „Dusza, w której moc będzie silniejsza do pogardzanego ducha – ta bowiem jest mocna i przepędza przewrotność – dzięki nawiedzeniu niezniszczalności będzie uratowana i wstąpi do odpoczynku (anapausis) eonów (aion)”.

(12) Ja znów powiedziałem: „Panie, ci, którzy nie poznają, do kogo należą, gdzie znajdą się ich dusze?”. I powiedział mi: „W nich pogardzany duch okazał się mocniejszy, gdy pobłądzili.

(13) On obciąża duszę i pociąga ją ku uczynkom przewrotności i wrzuca ją w zapomnienie. A następnie, gdy wyszła (z ciała), zostaje oddana mocom, tym, które powstały przez archonta.

(14) Te krępują ją więzami i wrzucają ją do więzienia i pozostają z nią aż się obudzi z zapomnienia i otrzyma poznanie. Jeśli w ten sposób okazuje się doskonała, to jest uratowana”.

(15) Ja zaś powiedziałem: „Panie, w jaki sposób dusza mogła się stać mniejsza i powrócić do natury swej matki albo do człowieka?”. Ucieszył się, gdy go o to zapytałem i powiedział mi: „Rzeczywiście jesteś błogosławiony, bo zrozumiałeś.

(16) Tamta dusza mogła być prowadzona tylko przez inną (duszę, przez taką), w której jest duch życia. Jest zbawiona dzięki niemu. Nie zostanie ponownie wrzucona do innego ciała”.

(17) Powiedziałem znów: „Panie, a ci, którzy poznali i (potem) odwrócili się, dokąd pójdą ich dusze?”.

(18) Wtedy odrzekł mi: „Na to miejsce, na które udają się aniołowie ubóstwa, zostaną i one dostarczone, na miejsce, gdzie nie ma już pokuty.

(19) I tam będą pilnowane na ten dzień, w którym biczuje się tych, którzy bluźnili przeciw Duchowi (pneuma) i zostaną ukarani karą wieczną”.

(20) Ja zaś rzekłem: „Panie, skąd przyszedł pogardzany duch (pneuma)?”. Na to odpowiedział mi: „Matkoojciec (metropator), który bogaty jest w miłosierdzie, Duch święty w każdej postaci, który jest pełen litości i który troszczy się o was, to Epinoia światłości Pronoia, on wzbudził nasienie pokolenia doskonałego i swoje myślenie oraz wieczną światłość człowieka.

(21) Gdy pierwszy archont zauważył, że oni są wyżsi od niego na wysokości i że przewyższają go w myśleniu, postanowił opanować ich rozumowanie, przy czym nie widział, że przewyższają go w myśleniu i że nie jest w stanie ich podporządkować.

(22) Podjął naradę ze swoimi potęgami i mocami, które były jego siłami, i popełnili cudzołóstwo z Mądrością (Sophia) jeden po drugim i spłodzili gorzkie fatum (heimarmene), które jest ostatnim zmiennym węzłem.

(23) Jest ono (tj. fatum) tego rodzaju, że zmienia się jedno po drugim. I jest uciążliwe a jednocześnie mocniejsze od tego, z którym związali się bogowie, aniołowie i demony i wszystkie pokolenia aż do dnia dzisiejszego.

(24) Z tego fatum (heimarmene) powstały wszelka bezbożność i niesprawiedliwość, i bluźnierstwo, i węzeł zapomnienia, i niewiedza, i wszelkie uciążliwe rozkazy (paraggelia) z poważnymi grzechami i wielkim strachem.

(25) I tak całe stworzenie (ktisis) stało się ślepe, żeby nie rozpoznało Boga, który jest ponad wszystkim. A z powodu więzów zapomnienia ich grzechy były ukryte.

(26) Bo byli uwięzieni miarami i chwilami i danymi momentami czasu (kairos), podczas gdy fatum (heimarmene) było panią nad wszystkim.

(27) I pożałował wszystkiego, co powstało przez niego. I znów postanowił sprowadzić potop na stworzenie człowieka. Ale wielkość światła Pronoia powiedziała o tym Noemu.

(28) Ten zaś ogłosił całemu swemu potomstwu, to jest tym, którzy byli synami ludzkimi.

(29) Ale ci, którzy byli obcy wobec niego, nie posłuchali go. I nie jest tak, jak powiedział Mojżesz: „Ukryli się w arce”, ale ukryli się w pewnym miejscu, nie tylko Noe, ale wielu innych ludzi z pokolenia niezachwianego.

(30) Poszli do owego miejsca i ukryli się w świetlistym obłoku. (Noe) poznał jednak jego (tj. archonta) autorytet, była jednak z nim ta, która należy do światłości i która oświetliła ich, ponieważ on (tj. arochont) zaprowadził ciemność na całej ziemi.

(31) I naradził się (tj. archont) razem ze swymi mocami. Wysłał swoich aniołów do córek ludzkich, aby wzięli niektóre z nich dla siebie i aby wzbudzili potomstwo dla ich przyjemności. Za pierwszym razem im się nie powiodło.

(32) Gdy im się nie powiodło, zebrali się ponownie i powzięli razem pewien plan. Stworzyli pogardzanego ducha, podobnego do Ducha, który zstąpił z góry, aby w ten sposób przez niego zanieczyścić dusze.

(33) I aniołowie zmienili swój wygląd odpowiednio do wyglądów ich partnerek, przy czym napełnili je duchem ciemności, który przewodniczył także ich zmieszaniu, także (ducha) przewrotności (poneria).

(34) I sprowadzili złoto i srebro, i podarki, miedź i żelazo, i wszelkiego rodzaju sztuki. I doprowadzili ludzi, którzy poszli za nimi, do wielkich kłopotów, przy czym prowadzili ich przez błędy do wielu pomyłek (Ludzie) zestarzeli się, choć nie było to konieczne. Umierali, chociaż nie poznali prawdy i chociaż nie poznali Boga prawdy.

(35) I w ten sposób całe stworzenie zostało zniewolone na wieki, od założenia świata (katabole, kosmos) aż do dnia dzisiejszego.

(36) Brali sobie kobiety, rodzili dzieci w ciemności według obrazu ich ducha.

(37) I zamknęli swoje serca i obciążyli siebie przez zatwardziałość pogardzanego ducha aż do obecnego czasu”.  „A więc ja – doskonała Pronoia pełni, zamieniłam się w moje pokolenie (sperma), bo ja byłam pierwsza i kroczyłam na każdej drodze wędrówki.

(38) Ja jestem bogactwem światłości. Ja bowiem jestem myślą pełni (pleroma). I ja poszłam ku wielkości ciemności i wytrzymałam, dotarłam aż do środka więzienia. Fundamenty chaosu zostały poruszone.

(39) To ja ukryłam się przed nimi z powodu ich zła i nie rozpoznali mnie. Ponownie powróciłam po raz drugi i wędrowałem, wyszłam spośród tych, którzy należą do światła, bo to ja jestem, Myśl Pronoia.

(40) Poszłam do środka ciemności i do wnętrza otchłani. Chciałam moje zadanie (oikonomia) (wypełnić). A fundamenty chaosu zostały poruszone, aby mogły upaść na tych, którzy są w chaosie, aby ich zniszczyć.

(41) I ponownie pobiegłam w górę do mojego korzenia światłości, aby nie zostali zniszczeni przed końcem czasu. I po raz trzeci poszłam.

(42) Ja jestem światłością, która istnieje w światłości. Ja jestem myślą Pronoia, abym zeszła do środka ciemności i do wnętrza otchłani.

(43) I napełniłam moje oblicze w światłości wypełnienia ich eonu. I poszłam do środka ich więzienia, a jest to więzienie ciała”.  „I  rzekłam: Ty, który słyszysz, powstań z twego snu głębokiego”. (Powstał)

(44) I płakał i wylewał łzy. Gorzkie łzy obcierał z siebie i powiedział: „Kim jest ten, który wzywa moje imię?

(45) Skąd przyszła do mnie ta nadzieja , gdy ja tkwię w więzach więzienia”. I rzekłam: „Ja jestem Pronoia czystego światła.

(46) Ja jestem Myślą dziewiczego ducha, który postawił cię na miejscu w pełni czcigodnym. Powstań i przypomnij sobie, bo ty jesteś tym, który posłuchał, naśladuj swój korzeń, a to ja jestem, Zmiłowanie.

(47) I wystrzegaj się aniołów ubóstwa i demonów chaosu i tych wszystkich, którzy cię zatrzymują, wystrzegaj się głębokiego snu i wchodzenia za wewnętrzną stronę otchłani.

(48) Ja go obudziłam i opieczętowałam (sfragizein) światłością wody w siedmiu pieczęciach, aby śmierć nie miała mocy nad nim od tej chwili.

(49) I oto wejdę do doskonałego eonu”.  „Dopełniłem dla ciebie wszystkie sprawy, jeśli chodzi o twoje słuchanie (dosłownie twoje ucho).

(50) Powiedziałem ci wszystko, abyś to spisał i przekazał twoim współtowarzyszom ducha w sposób poufny.

(51) Jest to bowiem tajemnica (mysterion) niechwiejącego się pokolenia”. I Zbawca dał mu je, aby je mógł spisać i przekazać potajemnie.

(52) A potem powiedział do niego: „Przeklęty jest każdy, kto wyda je za podarunek albo za jedzenie, albo za picie, albo za szatę, albo za jakąkolwiek inną rzecz”.

(53) I tego rodzaju sprawy zostały mu przekazane w tajemnicy (mysterion).

(54) I natychmiast (zbawca) stał się w jego obecności niewidzialny. (Jan) zaś poszedł do swoich współuczniów i pouczył ich, co mu zbawca powiedział. Isus Chrystus. Niech tak się stanie.